-
Uwiedziona Przez Nianie IV: Slubna Goraczka
Data: 24.03.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania
... jak się czujesz, jako moja żona? — mruknęła, muskając ustami moje ucho.— Jakbym nie mogła się doczekać, żeby być z tobą sama.– To był piękny dzień, prawda? – szepnęłam, czując, jak moje serce znów zaczyna przyspieszać, jakby samo wyczuwało, że coś się zbliża. Coś, czego pragnęłam od wielu godzin.Dominika spojrzała na mnie z tym swoim spokojnym uśmiechem, który zawsze rozbrajał mnie do końca. Jej palce odnalazły moją dłoń i splotły się z nią tak naturalnie, jakby to robiły od zawsze.– Tak… był idealny – powiedziała cicho, a jej głos miał w sobie ciepło i obietnicę. – Ale najbardziej… – nachyliła się odrobinę, tak że poczułam jej oddech tuż przy uchu – …nie mogę się doczekać nocy.Zadrżałam lekko. Nie z chłodu, tylko z tego, jak blisko była, jak pewnie wypowiedziała te słowa, jak bardzo je czułam.Od rana unosiłyśmy się w tym świątecznym, wzruszającym uniesieniu, wśród życzeń, tańców, toastów i serdeczności, ale pod powierzchnią, pod każdym pocałunkiem w policzek, pod każdą wymianą spojrzeń przy stole, pod każdym ukradkowym muśnięciem dłoni był ten drugi nurt, intymny, nasz.Byłam już rozgrzana tym czekaniem. Każdy gest, każde spojrzenie, każda cicha aluzja, sprawiały, że moja wyobraźnia szalała. Wiedziałam, że ona czuje to samo.To nie był już tylko wieczór poślubny. To było zwieńczenie obietnicy.Spojrzałam jej w oczy i uśmiechnęłam się lekko, próbując ukryć to, co naprawdę w tej chwili myślałam, ale znała mnie za dobrze.Szłyśmy po schodach, a ja czułam podniecające napięcie w ...
... powietrzu. Sukienka lekko podjeżdżała mi na udach, gdy poprawiałam rąbek białej pończochy. Dominika przyglądała mi się z roziskrzonymi oczami, delikatnie przechylając głowę.— Masz świadomość, że wyglądasz jak sen? — zapytała cicho.Zbliżyłam się do niej, opierając dłonie o ścianę za jej plecami.— A ty? Ta koronkowa sukienka... — pozwoliłam sobie przesunąć palcem po jej rękawie. — Wiesz, że to działa na mnie okropnie?Stałyśmy wciąż na schodach, ale żadna z nas się nie poruszyła. Dominika uniosła dłoń i lekko poprawiła mój rozpuszczony kosmyk.— Naprawdę? — szepnęła, a jej usta znalazły się niebezpiecznie blisko moich.— Naprawdę — odparłam i musnęłam jej wargi delikatnym pocałunkiem.W końcu zdecydowałyśmy się iść dalejNasze kroki odbijały się cicho od hotelowego korytarza. Klucz w mojej dłoni drżał, ale to nie z nerwów. To było podniecenie, oczekiwanie, ekscytacja.Otworzyłam drzwi apartamentu, a naszym oczom ukazał się pokój skąpany w ciepłym świetle. Na stole stało wiaderko z butelką schłodzonego szampana i dwa kieliszki.— Skąd wiedziałaś? — zapytałam, patrząc na Dominikę.— Bo znam cię, Aniu.Sięgnęła po butelkę i sprawnie odkorkowała szampana. Huk korka odbił się echem, a ja cicho zaśmiałam się, patrząc, jak napełnia kieliszki.Podała mi jeden, a sama podniosła swój.— Za nas — powiedziała miękko.— Za nas — powtórzyłam, upijając łyk.Musujące bąbelki łaskotały moje podniebienie, ale to spojrzenie Dominiki było tym, co naprawdę rozpalało mnie od środka.Odstawiłam kieliszek i zrobiłam ...