1. Uwiedziona Przez Nianie IV: Slubna Goraczka


    Data: 24.03.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania

    ... był: naszym. Idealnym. Niezapomnianym.- Ależ jestem podekscytowana… -- A ja rozgrzana, emocje wciąż we mnie buzują. Skosztujesz szampana dla ochłody żono?Przyciągnęła mnie do siebie za materiał przy dekolcie- Teraz chcę kosztować wyłącznie Ciebie, żono!Zadrżałam pod wpływem jej słów, choć z zewnątrz wciąż się uśmiechałam wytwornie, zachowawczo. Goście wciąż byli wokół nas, ktoś właśnie składał nam życzenia, ktoś inny prosił o zdjęcie, a orkiestra grała kolejną spokojną melodię i obie znosiłyśmy to pragnienie z cierpliwością, która była jednocześnie bolesna i piękna. To czekanie w spojrzeniach, w dotykach palców muskających się ukradkiem pod stołem, w drobnych muśnięciach dłoni na plecach czy udzie miało w sobie rodzaj słodkiego szaleństwa.Z każdą minutą narastało napięcie, pożądanie zamknięte w idealnych gestach, w zamaskowanym westchnieniu, w niby niewinnym przesunięciu włosów za ucho.Czekałyśmy, aż ostatni goście się pożegnają. Z uśmiechami i ciepłymi słowami, nieświadomi tego, jak bardzo pragniemy już tylko siebie nawzajem.Ostatni toast. Ostatni uścisk dłoni. Ostatni błysk flesza.A potem… wreszcie zostaniemy same.Wieczór ślubny powoli zbliżał się ku końcowi. Goście zaczęli opuszczać salę, dziękując za piękne chwile, ściskając nas z uśmiechami i ciepłymi słowami. Wciąż byłam pełna radości, oszołomiona emocjami tego dnia, jakby wszystko działo się w lekkim półśnie, a jednocześnie intensywnie prawdziwie. Z każdą mijającą chwilą czułam w sobie coś więcej niż tylko ...
    ... szczęście.Gdzieś pod powierzchnią mojego uśmiechu, pod uprzejmym skinieniem głowy i kolejnym zdjęciem z kieliszkiem w dłoni, tliło się inne uczucie. Pragnienie.Narastało powoli, niezauważalnie dla innych, ale dla mnie, było jak płomień. Rosło od samego rana, od chwili, gdy ją zobaczyłam w tej sukience, z tym spojrzeniem, tylko dla mnie. Każdy dotyk, każde ukradkowe spojrzenie, każdy szept zabarwiony czułością i napięciem… wszystko budowało ten ogień.Z każdą kolejną chwilą coraz trudniej było mi myśleć o czymkolwiek innym poza nią.Tym, że za chwilę zostaniemy same.Tym, że to będzie nasza noc.Nie mogłam się już doczekać.Muzyka przycichła, a sala powoli pustoszała. W powietrzu wciąż unosił się zapach kwiatów i szampana, a w tle dało się słyszeć śmiechy tych, którzy jeszcze nie chcieli kończyć zabawy. Dominika ścisnęła moją dłoń, gdy ostatni z gości podchodził się pożegnać.— Było cudownie! — powiedziała ciocia Ela, przytrzymując mnie w uścisku o kilka sekund za długo. — Kochane, życzę wam szczęścia i spełnienia marzeń!— Dziękujemy, ciociu — odpowiedziałam, czując, jak Dominika wtula się we mnie bokiem.Kolejne uściski, kolejne ciepłe słowa, ostatnie pocałunki w policzek. Kasia, przyjaciółka Dominiki, puściła do nas oko.— I nie grzeszcie zbytnio, dziewczyny — zaśmiała się, obejmując Dominikę.— Obiecujemy niczego nie obiecywać — odparła moja żona, a ja poczułam przyjemny dreszcz, słysząc to określenie. Moja żona.Gdy w końcu zostałyśmy same, przytuliłam się do Dominiki i westchnęłam z ulgą.— I ...
«12...456...16»