-
Na ratunek spetryfikowanej ksiezniczce!
Data: 25.03.2026, Kategorie: Fantazja Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... jestem nikim wspaniałym, nie liczę na zaszczyty. Jeśli zdołam was uwolnić, to robię to ze szczerej miłości do was. Oraz do naszego księstwa. Waszego brata interesują jedynie uczty. Wino, jadło, kobiety... Spędziłam dwie dekady jako seksualna niewolnica na jego dworze.Wstałam, zerkając na jej niezmienne nastroszone oblicze. Oblizałam wargi.– Moja pani... Yslenno... Mamy czas do świtu. Mam nadzieję, że okażę się godną kochanką.Pocałowałam znów kamienne usta, ścisnęłam piersi. Mocno, łapczywie. Były zimne i twarde, a jednak prawdziwe. Czułam się mimo wszystko dziwnie w trakcie obcowania z niemym, nieruchomym posągiem. Ale na dworze księcia zmuszona byłam do dużo gorszych czynów.Przylgnęłam do Yslenny, chwyciłam za jej pośladki. Wcisnęłam język między jej usta, na tyle, na ile pozwalał marmur. W trakcie petryfikacji miała je lekko rozchylone, wobec tego została niewielka szczelina.Znów czułam jakby pulsowanie w kamieniu. Nie wiedziałam, co to znaczy. Obejrzałam się jeszcze płochliwie dookoła. Ogrody trwały puste. Czarnoksiężnik był tak pewien swych zaklęć ochronnych, że nie wystawiał wartowników.– Wasza Wysokość... Ja również powinnam się rozebrać – powiedziałam Yslennie i stanęłam tak, by mogła mnie widzieć.Coraz bardziej wierzyłam, że księżniczka mnie widzi i czuje, że wewnątrz posągu coś się budzi. Zawstydziłam się nawet lekko, myśląc o oczach posągu.*Tak, tak! Piękna elficzko, właśnie ty musisz być wybranką. Nie zniosę tego więcej. Rozbieraj się, najlepiej od razu do ...
... naga!Daleka była od wolności, ale podniecenie ożywiło jej świadomość, która przez ostatnie lata pogrążyła się w letargu. Nie było nic poza tym samym widokiem kawałka ogrodu, gołębiami z ich cuchnącymi odchodami i odwiedzającymi z natarczywymi dłońmi. Yslenna już tyle razy była obmacywana, że przestało to na niej robić wrażenie.A jednak czułe całusy słodkiej, rudej Traxii odnowiły w niej nadzieję, a przede wszystkim namiętność.Tylko przez pierwsze lata próbowała osiągnąć tak orgazm, podniecać się własną bezwolnością i dotykiem. Macały ją i kobiety i w każdej widziała zapowiedzianą kochankę. Aż nie straciła nadziei. I wtedy pojawiła się ta urocza elficzka. W Yslennie budziła się nowa pasja, gdy patrzyła, jak Traxia rozsznurowuje koszulę, uwalnia parę krągłych piersi.Po raz pierwszy zapragnęła, by zmienił się wyraz twarzy jej posągu.*Podeszłam bliżej, już z obnażonymi piersiami. Księżniczka miała ręce wzdłuż ciała, nie miałam jak włożyć ich w jej dłonie, więc przylgnęłam do niej, tak by moje sutki otarły się o jej marmurowy biust.– Mam mniejsze piersi od was, pani, wiem – wyszeptałam. – Powinny się wam mimo wszystko podobać. Wedle podań gustowałyście w drobnych elfkach, biorąc je sobie nieraz za kochanki... Pragnę zostać waszą kochanką, pani. Będę gotowa zostać jedną z wielu, zostanę na powrót niewolnicą na waszym dworze, tak jak służyłam pod butem waszego brata...Podciągnęłam się do góry, sterczącymi sutkami ocierałam się o jej twarz. Nadal była zimna ale... Coś pulsowało wewnątrz. I ...