1. Przygoda na basenie CZ2


    Data: 02.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... łączka w środku gęstego lasu była mocno oświetlona ciepłymi promieniami słońca. Otaczające ją zarośla były naprawdę gęste i sprawiały,że całe to miejsce miało bardzo intymny klimat. Można było odnieść wrażenie,że nikt nie ma prawa cię tam znaleźć.
    
    Stanęli blisko siebie, oboje wiedzieli,że nie przyjechali tam podziwiać piękna przyrody. Na pewno nie po tym co działo się kilkanaście minut wcześniej na basenie.
    
    Wojtek przez chwilę przyglądał się jej uważnie. Właściwie dopiero teraz miał ku temu okazję. Wcześniej większość jej ciała schowana była w wodzie, później musiał skupić się na jeździe,ale teraz mógł wreszcie lepiej ją obejrzeć.
    
    Marta zgodnie z tym co wcześniej o niej pomyślał była naprawdę atrakcyjną kobietą.
    
    Szczupła,zadbana,pięknie pachnąca. Miała na sobie dobrze dopasowane jeansy, sportowe buty i czarny t-shirt podkreślający jej nienaganną sylwetkę.
    
    Zbliżył się do niej i jako,że był od niej trochę wyższy, pochylił głowę ku jej twarzy.
    
    -Pięknie pachniesz.
    
    Ale nie czekał na odpowiedź. Zdecydowanym ruchem złapał ją za tyłek i przyciągnął ku sobie. Ich twarze znalazły się w odległości kilku centymetrów od siebie.
    
    Spodobało jej się to i nie zastanawiając się zbytnio postanowiła go pocałować.
    
    Pierwszy kontakt ich ust trwał zaledwie kilka sekund, ale już po chwili ich namiętny pocałunek rozgorzał w najlepsze. Ich języki owijały się wokół siebie i wzajemnie pieściły.
    
    Dla obojga było to coś bardzo przyjemnego.
    
    Jego druga ręka również powędrowała ...
    ... na pupę Marty, mocno ścisnął jej pośladki.
    
    Marta łapiąc powietrze podczas pocałunku, delikatnie westchnęła.
    
    Wreszcie po kilku chwilach tego zmysłowego pocałunku ich usta rozłączyły się.
    
    Nie mógł oderwać od niej wzroku, patrzył jej prosto w oczy.
    
    -To co? Kontynuujemy to co zaczęliśmy w jacuzzi? Zapytała zmysłowo, sięgając dłonią do rozporka jego spodni
    
    -NIE! Nie teraz! Odpowiedział stanowczo.
    
    Marta była delikatnie mówiąc,zaskoczona.
    
    -Jak to? Nie chcesz?
    
    -Chcę ale nie tak, wiesz co, ja chcę spróbować odkryć Twoje marzenia o których rozmawialiśmy.
    
    Marta nadal nie mogła pozbyć się uczucia zaskoczenia.
    
    -Co masz na myśli? Zapytała niepewnie/
    
    -Skoro ten frajer Cię zdradzał i sprawił Ci tyle cierpienia to dziś to Ty będziesz najważniejsza. Jeśli nie byłaś ważna dla własnego męża to dziś będziesz najważniejsza dla mnie.
    
    Marta pierwszy raz od dłuższego czasu nie wiedziała co powiedzieć. Zamurowało ją.
    
    -Nooo, okej skoro tak mówisz. Odparła zakłopotana
    
    -Poczekaj, mam w samochodzie koc.
    
    Wojtek szybkim ruchem otworzył drzwi samochodu i znalazł w schowku szary koc.
    
    Rozłożył go na trawie niedaleko samochodu.
    
    -Nie bój się, usiądź i pozwól mi zająć się resztą. Powiedział widząc, jest ona zaskoczona i nie wie co robić.
    
    Marta usiadła na kocu i opierając się na rękach za plecami przybrała wygodną pozycję. Czekała na dalszy rozwój wydarzeń.
    
    Wojtek miał już w głowie plan działania. Naprawdę chciał dziś dać poczuć tej nowo poznanej kobiecie że ...
«1234...»