-
Wczasy we trójkę cz. XII
Data: 13.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... obserwowałem jej narastające podniecenie. Odrzuciła głowę do tyłu i głośno oddychała. - Stop….przerwij...chwilka, ostatni raz – wyjęczałem. - Nie, ja już chcę, muszę…… - Jeszcze nie – chciałem być stanowczy, ale młoda pochyliła się tak że jej piersi oparły się na mojej twarzy. Przez chwilę znów trwaliśmy w bezruchu i ciszy. W tym momencie zza ściany doszedł odgłos pojękiwania Gośki. Oni też się bzykali. To spowodowało, że granica została przekroczona. Łapczywie zacząłem ssać i przygryzać sutki. Nie chciałem już balansować. Marta jeszcze gwałtowniej nabiła się na moją męskość...raz, drugi i trzeci, aż jej ciało przeszył dreszcz rozkoszy. Poczułem jak ta rozkosz przechodzi na mnie. Próbowałem ją zrzucić z siebie by trysnąć na jej brzuszek i futerko, ale bezskutecznie. Jęki zza ściany mieszały się z naszymi . Marta szczytowała. Czułem to wyraźnie gdy jej pochwa miarowo zaciskała się na moim członku. Poruszyła się jeszcze kilka razy i opadła na łózko. Szybko położyłem się między jej szeroko rozłożone uda, przycisnąłem mocno i poruszyłem kilka razy. Pierwszy mocny strzał spermy zatrzymał się na jej brzuszku. Przy kolejnym ruchu wsunąłem go do środka. Marta bezwiednie poruszyła biodrami a ja kolejne „strzały” oddawałem w jej cipkę. Położyłem twarz na jej biuście i momentalnie zasnąłem…. Powoli próbowałem otworzyć oczy i przypomnieć sobie co się dzieje. Leżałem na plecach i czułem dłoń na mym członku która powoli go masowała. - Jak miło ale żona mnie tak nigdy nie ...
... budzi – pomyślałem. Na wpół śpiący sięgnąłem do jej piersi. W tym momencie pamięć wróciła całkowicie. To nie była Gośka, tylko jej siostra. No tak „zemsta” – pomyślałem. Już wszystko stało się jasne czemu koło mnie leży naga szwagierka i zalotnie się uśmiecha. Za oknem było jeszcze szaro. - Ziemia do Robcia. Halo, co to zagubiłeś się w kosmosie - zapytała śmiejąc się – Ale padłeś wczoraj. Jak niemowlak. Chyba Cię nie zmęczyłam zbytnio? Fajnie było? - No, nie powiem. Cudowny wieczór ten po rozejściu się do pokoi. Nie przestając masować mi członka, który znów stał na baczność Marta spytała: - To co? Bawimy się dalej? - i nie czekając na odpowiedź zanurkowała pod kołdrę. Po chwili poczułem jak jej usta przejmują „opiekę” nad penisem. Powoli ssała go zsuwając napletek i dokładnie liżąc główkę. Znów poczułem chęć na kolejne spełnienie. Podniecenie szybko rosło a Młoda obrabiała mi go w najlepsze. Jeszcze chwila i trysnę. Na szczęście, a może i nie na szczęście przerwała. Położyła się na boku wypinając swoją śliczną, krągłą dupcie w moim kierunku i powiedziała: - To może teraz od tyłu mnie weźmiesz? Wiedząc, że jeśli teraz wejdę w nią od tyłu, to skończę momentalnie, postanowiłem dać sobie chwilę wytchnienia: - Owszem, takie dupsko aż się prosi, żeby je przelecieć, daj mi tylko chwilę. Zaraz wracam. - powiedziałem wstając i zakładając bokserki. - Wracaj szybko będę tęsknić – zaśmiała się cichutko. Wyszedłem z sypialni do salonu. Drzwi od pokoju gdzie spali ...