-
Wczasy we trójkę cz. XII
Data: 13.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... żona z Bartkiem były lekko uchylone. Dochodził zza nich delikatny szelest. Chwilę nasłuchiwałem. Pokusa by tam zajrzeć, była silniejsza. Na łóżku ustawionym bokiem do drzwi leżała moja żona podpierając się na łokciach z lekko wypiętą pupą. Szwagier klęczał za nią i delikatnie, powoli ją posuwał od tyłu. Falujący biust Gośki podniecił mnie jeszcze bardziej. W jednej chwili zapomniałem o czekającej w pokoju obok Marcie. Patrząc na nich, poczułem ukłucie zazdrości. - Skoro wy tak, to ja też gorszy nie będę – pomyślałem. Ten widok i świadomość że zaraz będę w takiej samej rozkosznej sytuacji jeszcze bardziej mnie nakręciła. Poszedłem do WC. Spuściłem wodę, mając nadzieję że ten odgłos powstrzyma żonę i szwagra. Czy tak się stało? - nie wiem. Wracając do mej kochanki nie spojrzałem już do sypialni obok. Szybko wsunąłem się pod kołdrę…..Marta leżała na brzuchu, pod który miała wsuniętą poduszkę, co powodowało, że jej pupa była zachęcająco wypięta. - Miało być od tyłu w tę śliczną pupencję – udałem zawód - Śliczna pupencja zmieniła zdanie, najpierw będzie tak po bożemu, pupencja poczeka na swoją kolej – Marta znów się śmiała. - Skoro królowa pupencja pierwsza tak sobie życzy. To mówiąc rozszerzyłem jej nogi i klęknąłem między nimi. Ująłem ją za biodra i lekko uniosłem. Najpierw zacząłem masować jej brzoskwinkę dłonią. Marta cicho westchnęła i lekko poruszyła biodrami w rytm mojego masażu. Powoli przesuwałem góra – dół, by po chwili wsunąć jej jeden palec. Sucha szparka ...
... stawiała lekki opór. - Jeszcze więcej chce – szepnęła szwagierka Po chwili już dwa palce masowały jej cipkę by co jakiś czas wejść do środka. Marta wyraźnie się podniecała - Jeszcze jeden – znów jęknęła prosząco Kiedy próbowałem wsunąć trzy poczułem wilgoć. Znów przez chwilę pocierałem jej szparkę od czasu do czasu wsuwając trzy palce do środka. Podniecenie rosło, także u mnie. Chciałem już w nią wejść nie tylko palcami. Wsunąć się w jej soczysty otworek, by poczuć tę wilgoć, ciepło i pulsowanie kiedy będzie szczytować. Cały czas klęcząc ująłem ją za biodra i przystawiłem członka do jej cipki. Zsunąłem napletek i jednym mocnym ruchem wsadziłem go po same jajka. Marta głośno jęknęła. Chyba nie spodziewała się takiego obrotu sytuacji. Bardzo powoli wysunąłem go drażniąc jej nabrzmiałem z rozkoszy wnętrze. Przyłożyłem jak poprzednio i znów…..jeden mocny, głęboki ruch do końca. Znów jęk, ale już cichszy wydobył się z ust szwagierki. - O tak super, to jest extra tak mnie rżnij, mocno do końca do samego dna, ładuj go, chcę go czuć najgłębiej – stękała podniecona. Nie dałem się prosić. Zawsze chciałem spróbować tak mocno, ostro, szybko po prostu zerżnąć. Z żoną się tak nie dało. Z nią królowały słowa powoli, lekko, spokojnie. A ja chciałem zakosztować takiej zwierzęcej kopulacji. Korzystałem więc i pieprzyłem Martę z całej siły. Wsadzałem go po same jajka czując dno jej pochwy. Przed oczami miałem obraz z sypialni obok. - Skoro wy tak, to ja nie będę gorszy - ...