-
Łazienkowa historyjka
Data: 17.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... imprezowaniu, wycieczkach czy zakupach, dzieląc się chwilami troski i radości, żalem i szczęściem. Rozumiały siebie nawzajem i wspierały we wszystkim. Ewa podziwiała wygląd przyjaciółki, którą często porównywała do znanej amerykańskiej aktorki. W żartach nazywała ją nawet Pretty Woman. W tamtym jednak momencie nie miała ochoty wpatrywać się w boską Joannę, ciekawa była lawiny informacji o tajemniczym budowlańcu, co potrafi wszystko dopieścić. Wtem piękne, różowe usta polskiej Julii Roberts wydobyły z siebie westchnienie, a wydatniejsze niż u oryginału piersi uniosły się pod wpływem głębokiego wdechu, by po chwili opaść gwałtownie. — Chyba się zakochałam — oznajmiła Joanna z nostalgią w głosie. Ewę zamurowało, czas jakby się zatrzymał i gdy ona zbierała myśli, Asia zatopiła się we wspomnieniach. Dwa miesiące temu zepsuła się bateria w łazience. Wyszukała w internecie telefon do hydraulika. Nie spodziewała się, że zamówiony fachowiec okaże się tak przystojnym i interesującym mężczyzną. Nie od razu zrobił na niej dobre wrażenie. Na początku znajomości miała go za lekkoducha i podrywacza, bo gdy zobaczył ją w drzwiach, zagwizdał pod nosem bezczelnie i wyszczerzył białe, równe zęby, czarując jak potencjalną ofiarę szczeniackiego podrywu. I choć podobał się jej wizualnie, wiedziała wówczas, że nie chce mieć z nim wiele do czynienia. Założenie wydawało się proste — pan wymienia baterię i spada. Usterka w łazience była jednak bardziej skomplikowana, co akurat jemu było ...
... na rękę. Wydawał się zainteresowany tą Pięknością. Wodził za nią wzrokiem, choć nie tak ostentacyjnie, jak przy wejściu. Problem z rurą stał się okazją do dłuższej rozmowy i ostatecznie nawiązania poważniejszej współpracy. Okazało się bowiem, że remont jest nieunikniony. Zresztą młoda właścicielka mieszkania przy ul. Pomorskiej, wiedziała od chwili zakupu lokum, że czeka ją większa inwestycja środków finansowych w to pomieszczenie. Miała nawet odłożone na ów cel pieniądze. Pomyślała, że awaria ściągnęła fachowca, który znał się na rzeczy i zaproponował akceptowalną kwotę za pracę, zatem trzeba takie szczęście w nieszczęściu wykorzystać. Podjęła wyzwanie i już następnego dnia robili pierwsze niezbędne zakupy w najbliższym OBI. Rozmawiali tam o rozwiązaniach technicznych i projekcie roboczym, razem wybierali glazurę i terakotę, armaturę i farby. Doradca sklepowy wziął ich za parę urządzającą swoje gniazdko. Rozśmieszyła ją ta sytuacja, ale też przywołała wypierane od dawna tęsknoty, by rzeczywiście mieć przy sobie na stałe mężczyznę, który będzie dla niej towarzyszem życia. Robert coraz bardziej ją intrygował. Orientował się w kwestiach remontu, ale i w innych sprawach potrafił się mądrze wypowiedzieć. To była miła odmiana po facetach, z którymi ostatnimi czasy spotykała się, głównie po to by zaspokoić swoje rozbuchane żądze. Lubiła seks i bezpardonowo zaspokajała potrzeby, kiedy miała chęć, nie bawiąc się w zbędne emocje, lekceważąc rozważania etyczne. Po prostu czuła, że z ...