1. Łazienkowa historyjka


    Data: 17.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... żołądek do serca. Paradowała przed nim w najrozmaitszych stylówkach modowych, uwydatniających wdzięki lub kusiła w części roznegliżowanym odzieniem.
    
    Minął następny tydzień. Którejś nocy strasznie męczyła się na dyżurze. Chociaż na oddział chirurgiczny nie trafił żaden nowy pacjent, zmiana nie należała do najłatwiejszych. Nad ranem Joanna chciała jak najszybciej znaleźć się w swoim łóżku, jednakże musiała wpierw skorzystać z prysznica w pracy, bo w domu jeszcze nie działał. Po powrocie, zarzuciła na siebie tylko króciutką atłasową koszulkę na ramiączkach w kolorze czerwieni i obłędnie zmęczona szybko zapadła w głęboki sen.
    
    Wtem obudził ją hałas szumiącej wody. Zdezorientowana zerwała się na równe nogi i skierowała do łazienki, nie myśląc w co jest ubrana, a raczej zapominając, że nie ma na sobie dolnej bielizny. Gdy otworzyła drzwi, strumień wody pod ciśnieniem uderzył prosto w nią. Pobudka była oszałamiająca. Materiał, momentalnie przylgnął mokry do jej ciała. Na karimacie, na podłodze przypominającej pole bitwy leżał Robert, majstrujący coś pod szafką z umywalką. Widziała go od szyi w dół. Niewiele się zastanawiając, chwyciła jakąś szmatę leżącą przy drzwiach i doskoczyła do miejsca wylotu wody. Walczyła dzielnie ze źrodłem strumienia, bohatersko odpierała wodny atak, z poświęceniem tamowała wypływ cieczy. Musiała stać szeroko nogami po bokach leżącego fachowca, któremu po chwili udało się zakręcić zawór odcinający wypływ. Jak się później okazało, poprzedni ...
    ... właściciele umiejscowili go w nietypowym miejscu.
    
    Uporawszy się z problemem Robert, wysunął się błyskawicznie spod wiszącej nad głową szafki. Oczom ukazał się niecodzienny widok — rozkrok zleceniodawczyni. Różowe, kobiece falbanki zamajaczyły mu nad twarzą, wywołując błyskawiczny, naturalny odzew w luźnych dresowych spodniach. W pracy nie nosił bielizny, więc widoczne podniecenie rzuciło się mocno w oczy zszokowanej, na wpół przytomnej Joanny. Postawiony namiot, uzmysłowił kobiecie, że pozycja w jakiej obserwował ją leżący majster była wysoce absorbująca jego uwagę. Zdała sobie też sprawę, że jej strój do stosownych, na takie poranne spotkanie, nie należał. Jednakże zauważony przez nią namacalny objaw zainteresowania odsłoniętą broszką, również na nią podziałał ożywczo i podniecił błyskawicznie. Nie zastanawiając się wiele, poddała się żądzy, którą czuła do niego od tygodnia. Uległa nieodpartej potrzebie zaglądnięcia do namiotu i sprawdzenia co się w nim kryje. Cofnęła się lekko, tak by mógł zacząć podziwiać całą postać, a nie tylko fragmencik, zaprezentowany w dość dramatycznych okolicznościach. Spojrzeli sobie świdrująco w oczy.
    
    Najpierw zrzuciła z siebie mokre ubranie, pokazując wszystkie wizualne kobiece atuty: krągłości gdzie trzeba, wąską talię i płaski brzuszek, gładkie łono, długie, zgrabne nogi. Podniósł głowę jak zahipnotyzowany, wsparł się na łokciach, by w pełni badać wzrokiem objawiony przed nim cud natury. Nagle przykucnęła w rozkroku. Niczym tancerka przy rurze ...
«1...3456»