-
Łazienkowa historyjka
Data: 17.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... góra, dół, góra, dół, góra, dół... Językiem zaś otaczała sutek, ssała go, lizała, ponownie ssała. To wszystko nie trwało długo. Eksplodował raptem, niczym wulkan podczas erupcji. Zwolniła ruchy, wyciszając doznania, pocałowała pierś, którą jeszcze przed chwilą z zapalczywością smakowała, położyła głowę na umięśnionym ramieniu. On odleciał w przestworza, jak ona wcześniej. Gdy wrócił, przekręcił się w jej stronę, otulił ręką, przytulił i pocałował w głowę. Leżeli przez chwilę w ciszy, słuchając swoich oddechów, dopóki zupełnie się nie uspokoili, choć serca długo jeszcze waliły im w piersiach. W takim oto osobliwie subtelnym stylu, Joanna ujeździła Roberta. Może nie był to dresaż na złoty medal w konkurencji olimpijskiej, choćby przez anturaż w jakim się to stało, ale ów duet z pewnością miał potencjał i zapał do wspólnego trenowania. Podniosła się pierwsza, uśmiechnęła słodko, zapowiedziała, że zrobi kawę. On odwzajemnił serdeczne spojrzenie. Wstał by ogarnąć siebie i cały ten bałagan, spowodowany wytryskiem wody i lawy. Tę kawę, jak i następne w ciągu kolejnego miesiąca, po namiętnych igraszkach, pili razem, racząc się smakiem i spędzając czas na rozmowach. Dowiedziała się, że skończył AWF, pracował w szkole, ale od 5 lat prowadził własną firmę. W usługach wyciągał trzy razy więcej niż zarobiłby w oświacie. Opóźnienia remontowe spowodowane intensywnym poznawaniem ...
... siebie nawzajem, Joannie nie przeszkadzały, choć Robert starał się za wszelką cenę posuwać również prace w łazience, ku jak najszybszemu końcowi. Chciał sprostać pierwszemu zadaniu, które od Asi otrzymał. Zresztą czekały następne zlecenia, goniły zaległe terminy. W cieniu tych przeciwności, ich związek rozkwitał. Kilka razy spała u niego, raz zrobił jej niespodziankę i spędzili noc w hotelu na Kaszubach. Odbierał ją po pracy, razem gotowali, świetnie się dogadywali. Tematu przyszłości jednak nie podejmowali. Joanna coraz częściej zastanawiała się co będzie dalej. Obawiała się, że ich romans będzie zakończony, gdy łazienka zostanie oddana do użytku. Wydarzenia ostatnich tygodni przelatywały w głowie, jak film w przyspieszonym tempie. — Hej! Śpiąca królewno! Pobudka! Opowiesz coś w końcu czy będziesz tak stać jak posąg? — Wyrwała ją z zadumy zniecierpliwiona Ewka. — Wszystko ci opowiem, ale u ciebie! — skierowała Joanna odpowiedź w stronę Ewy, uwalniając się z miejsca, w którym zastygła. — Muszę poleżeć w twojej dużej wannie, a ty będziesz mnie słuchać. Daj mi chwilę, zabiorę rzeczy. Ewa zrobiła minę ogłupiałej, ale czuła, że tego właśnie potrzeba jej przyjaciółce. Dopiła kawę, pochłonęła ostatniego rogalika i wstała by włożyć filiżanki do zmywarki. Nie mogła się już doczekać zapowiedzianych zwierzeń. Czuła, że to będzie coś wyjątkowego. Najwyższy kaliber wtajemniczenia.