1. Motor jest jak kobieta i przyjaciel


    Data: 19.04.2026, Kategorie: Geje Autor: Alanlate, Źródło: SexOpowiadania

    Uwielbiam mój motor. To Yamaha V-Max 1200. Kupiłem ją nówkę w salonie w 2008 roku. Ciułałem długo by ją mieć. Poczuć się jak gdyby nie było grawitacji. To był motor dla mnie. Gdy siadałem na nią, stawałem się jednością z żelazem i plastikiem pode mną. Pokurwiałem po naszym miasteczku jak cień.A gdy nie było co robić jechałem przed siebie, by tylko być na niej. Podkręcałem obroty tak, by podczas jazdy mieć na niej orgazm. Nie przeszkadzały mi mokre gacie. A może nawet to lubię... .Pokochałem ten motor jak kobietę, którą w moim wieku, każdy kumpel miał. Ja miałem Yamahę. Czyściłem ją i polerowałem. Podniecała mnie jej piękna sylwetka.Gdy w domu nie było nikogo, rozbierałem się do naga, brałem paczkę prezerwatyw i szedłem do garażu. Po umyciu mojego motoru nakładałem prezerwatywę i kopulowałem z nią. Najpierw rura wydechowa. Potem inne zakamarki. Na koniec, po dwóch spustach siadałem na siedzeniu i odpalałem silnik. Kutas obleczony w świeżą gumę dociskany był do baku. Jego drgania powodowały większy wzwód. Potem odpowiednie obroty podkręcały mnie na wyższy le-vel. Siedziałem okrakiem dotykając jajami i prostatą do baku. Ten przenosił drgania na moje ciało. Dobierałem odpowiednio obroty i za chwilę moja Yamaha dawała mi trzeci orgazm. Kochałem ją za to.Czy jestem gejem? Chyba nie. Czy jestem heterykiem? Chyba nie. Nie umiałem tego określić. Nie miałem nigdy dziewczyny, więc w rodzinie byłem uważany trochę za dziwaka. Jednak dzięki mojej Yamaha, byłem szczęśliwy. Bardzo ...
    ... szczęśliwy.Podczas nowego sezonu, będąc jej posiadaczem od kilku lat postanowiłem zwiedzić okolice. Jadąc trasą szukałem knajpy, którą wielu polecało. Nie podam jej nazwy, bo teraz podają tam trutkę a nie jedzenie. Lepiej, nie reklamować. Wjeżdżając na parking zauważyłem taką samą Yamahę jak moja. Identyczne kolory. No różniły się, obce oko by nie zauważyło różnicy. Ja jednak rozpoznał bym swoją. Z premedytacją postawiłem swoją obok tej, która stała. Czułem od niej ciepło. Musiała stanąć tu przed chwilą.Wszedłem do baru i zobaczyłem młodego chłopaka w wieku pewnie 19 lat w kombinezonie. To on jest jej właścicielem, pomyślałem. Siadłem tak by widzieć go kątem oka. Kelnerka podeszła i zamówiłem jedzenie. On dostał puszkę koli i szklankę. Znaczy, że się nie pomyliłem. Dopiero przyjechał. Gdy dostałem jedzenie wessałem je. Chciałem poznać tego, kto miał mój wymarzony motor. Chciałem wiedzieć czy jest zadowolony. Jak się sprawuje itp.Skończyliśmy jeść razem. Razem się podnieśliśmy i wyszliśmy. Stanęliśmy obok naszych motorów i staliśmy się przyjaciółmi. Na całe życie. Okazało się, że obaj kochamy masze motory. Nie będę opisywał dalej naszej przyjaźni, bo to w końcu jest pornos do czytania. A wstęp i tak ciut za długi. Ale zboczeńcy tak mają. Przepraszam za ciut za długi wstęp.Arczi rzeczywiście miał 19 lat. Ja 24. On szczuplutki 70 kg i 180cm. Ja 90 kg i 198. Miałem ksywkę paker. Zapytał, czy moglibyśmy pojechać na piwo do Pragi. Zgodziłem się. Ustaliłem w pracy że idę na urlop i ...
«1234...»