1. Kupilem od kumpla jego matke


    Data: 08.05.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Andrzej Nowak, Źródło: SexOpowiadania

    ... kolanach i objęła go za szyję.— Jasiu — zagaiłem przyjaźnie. Jesteś moim gościem a to po prostu niewolnica a nie twoja matka. Nie gorsz się. Jeżeli ci się podoba — używaj jej. Możesz nie mieć drugiej okazji.— Jeżeli myślałeś, że spanikuję, to się myliłeś — Jasiek, nadzwyczaj spokojny położył ręce na tyłku Zosi, po czym przesunął je do góry i wziął jej piersi — nie mówiłem wcześniej, ale matka dorabia kursami masażu relaksacyjnego. I wtedy masuje nago, nazywa to „pracą z ciałem”. Mnie też parę razy wymasowała. A poza tym podoba mi się. Jest fajna — to mówiąc klepnął ja w pośladek.Co prawda łobuz mnie zaskoczył, ale zaaranżowałem tę sytuację głównie po to, żeby zobaczyć jak zachowa się Zosia. Czy jest rasową suką i potrafi zachowywać się jak dziwka czy też jest tylko mocna w gębie. Test jak na razie wypadał pomyślnie. Siedziała nago na kolanach u swojego syna, który ją macał i nadstawiała się. Obserwowałem ją. Nogi miała szeroko rozstawione na boki, ich mięśnie drgały pod białą skórą. Podobały mi się jej wąskie stopy: oparła się na palcach, uniosła pięty.Skinąłem na swoją mulatkę, która podeszła natychmiast i też usiadła mi na kolanach. Położyłem jej rękę na udzie.— Jeśli chcesz, możesz zabrać Zosię do drugiego pokoju — podpowiedziałem — Nikt tam nie będzie was podglądał. Jeśli będziesz potrzebował, to gumki są w szufladzie po lewej.Jasiek popatrzył na mnie nieobecnym wzrokiem, zepchnął matkę z kolan, wstał, wziął ją za rękę i poprowadził za sobą. Zosia posłusznie poszła z ...
    ... nim i zniknęli za drzwiami.— No nieźle — usłyszałem głos. To moja czekoladowa niewolnica z uznaniem kręciła głową — jeszcze czegoś takiego nie widziałam.— Ale podoba ci się ?— Pewnie. To prawdziwa zdzira. Z kim będzie spać w pokoju niewolnic ?— Jeśli chcesz, może z tobą dzielić materac.Z pokoju obok zaczęły dochodzić rytmiczne odgłosy i pojękiwania Zosi. Spojrzeliśmy na siebie porozumiewawczo.— Oj dzieje się tam —zachichotała dziewczyna.Po jakichś dwudziestu minutach wyszli oboje. Jasiek rozluźniony, Zosia rozczochrana, ze spermą cieknącą jej po udach i z brodą i piersiami mokrymi od śliny. Widać było nie tylko ruchanko ale i obciąganko.Zosia z wystudiowaną pokorą pochyliła głowę— Wybacz Panie mój wygląd. Nie wiedziałam, czy mogę bez rozkazu iść do łazienki.— Możesz. Idź się wymyj.Gdy Zosia wyszła, zapytałem Jaśka:— I jak samopoczucie ?Jasiek westchnął:— Jak się ma taką matkę, to trudno, żeby na jej widok nie stawał. A jeśli przestała już być matką a stała się niewolnicą do pieprzenia, to warto było zrealizować swoje fantazje. Było fajnie. Zresztą co ci będę mówił. Sam się przekonasz.Na tym spotkanie się zakończyło. Pożegnałem się z Jaśkiem, który podziękował za pomoc i zapytał, czy pozwolę matce zachować parę rzeczy z torby, którą przytargała Zosia. Były tam jej osobiste rzeczy i najniezbędniejsze rzeczy: Szlafrok, klapki, kosmetyki, jakieś majtki na zmianę, dżinsy i t-shirt, jakiś sweter. Zgodziłem się.Zosia wróciła z mokrymi włosami, zawinięta w szlafrok.— I co dalej ? — ...
«12...4567»