-
Zdolny uczeń cz. 3
Data: 13.05.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... pomysł, żeby poruszyć jej wyobraźnie. Pamiętam, jak to było w młodości. Laski na wiejskich zabawach są napalone, gdy tylko włożysz im rękę w majtki i wystarczy im twój fiut między nogami, ale te doświadczone potrzebują więcej. Może to romantycznie rozsypane na łóżku płatki róż, a może ręce przywiązane do łóżka i korek w dupie. Być może to najważniejsze co ci powiem więc słuchaj uważnie. Tak naprawdę większość kobiet nie wie czego chce, ty musisz zawładnąć jej emocjami, jej wyobraźnią. Sprawić, że twoje podniecenie przejdzie na nią. Na szczęście pani Andżelika wrócił do stołu i zakończyła wynurzenia Kosy, choć pewnie miał trochę racji. Mieszkanie bandziora naprawdę znajdowało się niedaleko. Daniel zastanawiał się jak bogaty musi być ten gość, że stać go na mieszkanie w centrum miasta. I dlaczego w takim razie włóczy się po prowincjonalnych wiochach. Jeszcze bardziej zastanawiał się jak czuje się pani Zborowska idąc przez miasto z korkiem w pupie, czy ją to krępuje, czy raczej podnieca i czy naprawdę go włożyła. - Pokaż go – rozkazał Kosa, gdy weszli do budynku i wchodzili po schodach. Wokół nie było nikogo. Chłopak poczuł jak jego fiut unosi się w górę na samą myśl. Pani Andżelika zawahała się wyraźnie, ale musiała wiedzieć, że zaszła w tym już za daleko by się cofać więc uniosła sukienkę na biodra. Pod nią miała piękne białe majteczki z kilkoma paseczkami odchodzącymi na pośladki. Ponieważ żaden z nas się nie ruszył przytrzymała sukienkę jedną ręką, a drugą ...
... ściągnęła bieliznę w dół. Chłopak patrzył na jej nagie pośladki, ale były zbyt duże, żeby zobaczyć cokolwiek między nimi. - Nie widzimy. Rozchyl je – rozkazał Kosa ironicznym tonem. Pani Zborowska odchyliła jeden pośladek i Daniel przełknął z wysiłkiem ślinę. Czerwony klejnot odcinał się od jasnej skóry tkwiąc w ciele kobiety jak coś nienaturalnego, a jednocześnie pięknego. Z trudem oderwał wzrok od jej pupy i spojrzał na twarz kobiety. Pomimo, że była odwrócona tyłem do niego widział jej profil. Oczy miała zamknięte i oddychała szybko. - Bardzo dobrze. Piękny widok. Jesteś bardzo posłuszną suczką – pochwalił Kosa. Kobieta szybko opuściła sukienkę i podciągnęła majteczki. Mieszkanie bandziora okazało się być na następnej kondygnacji. Czyli specjalnie chciał ją postawić w niekomfortowej sytuacji, gdzie każdy mógł ich zobaczyć. Dręczenie jej musiało mu sprawiać przyjemność. Chłopaka zdziwił wygląd mieszkania Kosy, gdyż okazało się zadziwiająco gustownie urządzone. Spodziewał się raczej speluny z pustymi butelkami walającymi się na podłodze i niedopałkami w popielniczce. Podszedł do okna, żeby podziwiać widok miasta i by nie patrzeć na skrępowaną kobietę. - Wina, piwa – zaproponował gospodarz. Podziękowali mu oboje – no, to skoro formalności mamy za sobą to może zaczniemy? Kosa zatarł dłonie i widać było jak bawi się całą sytuacją. Chłopakowi za to wcale nie było do śmiechu. Tak skrępowany nie czuł się chyba jeszcze nigdy. Nie wiedział co ze sobą zrobić. Głupie to ...