1. Zdolny uczeń cz. 3


    Data: 13.05.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... umysłem.
    
    Daniel wstał nie wiedząc dokładnie o co chodzi, ale Kosa podniósł sukienkę kobiety do góry odsłaniając jej nagie pośladki. Chłopak zerknął na panią Andżelikę, ale ona patrzyła prosto przed siebie. Kobieta, z którą tak dobrze mu się przed chwilą rozmawiało zniknęła, kobieta inteligentna, dowcipna została odsunięta na bok, została posłuszna laleczka.
    
    Podszedł do niej i rozpiął spodnie, jego penis stał już od dłuższego czasu. Właściwie miał wrażenie, że stał od kiedy weszli do restauracji. Stanął za jej plecami z bliska widział jej opalone na brąz ramiona, jasne włosy lśniące w słońcu.
    
    Ciągle niepewny swoich umiejętności wsunął dłoń między jej uda i dotknął mięsistych warg sromowych. Palcami przesunął wzdłuż szczelinki jak by upewniając się, że wie, gdzie znajdzie wejście w jej cipkę. Pchnął lekko i od razu poczuł ciepło otaczające jego penis. Pani Zborowska westchnęła i bardziej wypięła swój kształtny tyłeczek. Oboje byli tak mokrzy, że już po chwili poruszał się w niej płynnie. Pani Andżelika pochyliła się do przodu opierając o barierkę i szerzej rozstawiając nogi. Ponad jej ramionami rozpościerał się widok na miasto i Daniel zastanawiał się gorączkowo czy z któregoś okna nie obserwują ich ciekawskie oczy. Wiedział, że nawet gdyby tak było nie potrafił by przerwać, nie teraz. Każde pchnięcie w jej cipkę, każde uderzenie bioder o jej pulchne pośladki sprawiało mu niewiarygodną rozkosz. Tym bardziej, że za każdym razem z jej ust wyrywał się cichy jęk. Słuchał ...
    ... ich i wiedział, że są autentyczne. Podniecenie kazało mu przyspieszyć, uderzał mocno, głowa kobiety podskakiwała za każdym razem, jej jasne loki powiewały nad ulicą, szarpane przez wiatr. A do tego z tyłu głowy miał świadomość, że w jej pupie nadal tkwi korek analny. Wiedział, że zaraz wystrzeli, po prostu nie mógł dłużej wytrzymać. Zadrżał i wbił się mocno, a kolejne fale spermy tryskały w głąb cipki. Przytulił się do jej pleców czując jak włosy łaskoczą go po twarzy, a zapach perfum odurza. Ona też zamarła tylko mały dreszcz przebiegł po jej ramionach. Daniel poruszył się w niej jeszcze kilka razy nim wyszedł.
    
    Teraz, gdy minęło podniecenie powróciły wyrzuty sumienia i niepewność. Kobieta nadal stała w tej samej pozycji w jakiej ją zostawił. Sukienka została na biodrach i widział między pośladkami błysk rubinu. Nabrzmiała podnieceniem gładka cipka i długie nogi w szpilkach, napięte łydki, robiły piorunujące wrażenie. Po chwili mocniejszy podmuch wiatru zwiał sukienkę z jej bioder zakrywając cudowny widok. Odsunęła się od barierki jakby kosztowało ją to dużo sił.
    
    - Zawsze się zastanawiam – usłyszał z tyłu i przypomniał sobie, że nie są tu sami – co je tak męczy. Przecież na dobrą sprawę głównie klęczą albo leżą. Zwykle to facet odwala całą robotę, a one wyglądają jak by przebiegły maraton.
    
    Nikt nie raczył mu odpowiedzieć, ale bandzior o to nie dbał. Wstał z krzesła, na którym przysiadł obserwując całą akcję i klepnął chłopaka w ramię.
    
    - Dobra robota. Chodźcie do ...
«12...8910...»