1. Mloda i glupiutka w trudnej sytuacji


    Data: 18.05.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Lucjan Kopczyk, Źródło: SexOpowiadania

    ... będzie w pracy, gdyby to się rozeszło. Wiadomość od niej dostałem dość późno. Koło południa. Nie odczytałem, ale zobaczyłem powiadomienie, że to od niej. Wziąłem ją na przeczekanie i przez półtora godziny powiadomień przychodziło więcej, a ja zastanawiałem się co w nich może być i jak ewentualnie się do nich ustosunkować. Czy na pretensje czy może odwrotnie. W końcu odczytałem. Ta dziękowała, a zarazem przepraszała, nie wiedząc jak do tego doszło i w jaki sposób pokazała jaka jest. Było jej wyraźnie głupio i mnóstwo było w tym usprawiedliwień. Uspokoiłem ją, że podchodzę do tego normalnie i nie oceniam. Chciała się spotkać, ale odmówiłem wymyślając pretekst niedzielnego wyjazdu. Sama poprosiła czy to mogłoby zostać między nami i abym nie mówił chłopakom. Z ulgą to przyjąłem. Poniedziałek w robocie był zapracowany i między nami milczący. Złapaliśmy się tylko na chwilę sam na sam i poprosiła, abyśmy się spotkali pogadać. Zgodziłem się wpaść potem do niej. Wróciłem do domu i pojechałem przed wieczorem. Widać było lekką zmianę w jej mieszkaniu. Wszystko co porozrzucane, nagle znalazło się na większych kupkach. Nic nie było posprzątane, lecz wizualnie zrobiło się więcej wolnego miejsca. Popijała piwo i to chyba nie pierwsze. Zaproponowała, ale odmówiłem. Miała zrobić herbatę, ale zapomniała, tylko usiadła i zaczęła drugi raz przepraszać mnie i tłumaczyć się. Powtórzyłem jej to samo co napisałem w sobotę. Na wpół trzeźwo jednak usłyszałem rozszerzoną wersję każdej kwestii. Prawdę ...
    ... mówiąc przyszedłem do niej już z pewnym planem, który zależał od tego co usłyszę od niej. Po czasie przeprosin przyszedł czas na jej wyznania jak było jej dobrze, a także jaki seks lubi. Czułem się dobrze w tej rozmowie i wypaliłem w końcu, że jeśli chce, to mogę od czasu do czasu do niej wpadać, ale tylko pod warunkiem, ze to będzie niezobowiązujące i w tajemnicy przed współpracownikami. Była uradowana tą wiadomością, trochę jakby sama chciała to usłyszeć lub zaproponować nieśmiało. Nie minęło kilka minut od tych słów, a już popuszczała mi spodnie na kolanach i dobierała się do kutasa obciągając łapczywie, pieczętując umowę. Obciągnęła do końca. Potem zrobiła obiecaną herbatę, otworzyło sobie kolejne piwo, a gdy wypiliśmy, dostała ponownie kutasa w usta, a potem w cipsko. Miałem już mniejsze opory, aby nazywać moją upitą zdobycz suką i szmatą, ale i tak jeszcze wolałem szeptać jej na ucho, niż mówić otwarcie. Tym razem jednak odprowadziła mnie szczęśliwa do drzwi i zamknęła za sobą.Ustaliliśmy, że jeśli bierze pigułki i chce abym nie używał gumek, to musimy zrobić badania. Zaproponowałem, że oboje, aby nie czuła, że nie ufam jej. Czekając kilka dni, kilka razy w tygodniu byłem u niej i zawsze był ten sam scenariusz. Ona piwo w ręce lekko pijana, a ja najczęściej przywożący na jej prośbę kolejne oraz coś do jedzenia na szybko. Czy to z marketu do odgrzania czy jakąś pizze czy kebab od czasu do czasu. W zamian obciągała mi, a potem udostępniająca swoje niewyżyte cipsko. Lałem ...
«12...101112...18»