1. Mloda i glupiutka w trudnej sytuacji


    Data: 18.05.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Lucjan Kopczyk, Źródło: SexOpowiadania

    ... jej spłacić. Do tego ma tylko 2 walizki w których trzyma swój cały dobytek i najtańszy hostel w mieście gdzie mieszka. Poza tym pech w związkach, gdzie podli faceci ją wykorzystują lub oszukują. Ogólnie beznadzieja jakich mało usłyszeć. Nie raz prawie miewała łzy w oczach opowiadając tą samą smutną historię. Trochę jej współczułem nawet, choć uznałem, że może przesadzać, bo szuka właśnie współczucia czy zrozumienia. W każdym razie całą męską paczką szybko doszliśmy do tego samego wniosku, że ona nie ma dobrze poukładane w główce. Większość jej problemów wynikała z tego, że jest młoda, głupiutka i naiwna. Sporo jej decyzji bywało nielogiczna i była również kłamczuszką. A w dodatku miała mały problem z alkoholem i często się spóźniała nawet kilka godzin do pracy lub nie przychodziła wcale. Najczęściej po weekendzie. Ale z powodu braku środków finansowych była zmuszona nie nadużywać tego aż tak często. Potem tez wyznała, że zdarzyło się jej parę razy w życiu zażywać narkotyki, ale to dla niej za drogi temat.Zakolegowaliśmy się z nią mimowolnie. Była do pogadania na luzie na wszystkie tematy, choć czasem inteligencją nie grzeszyła. Lubiła żartować, zaczepki, sprośnie dowcipy i podteksty. Lubiła się tez śmiać, a uśmiech miała piękny. Ogólnie ciało 7/10, piersi małe, ale pasujące do jej drobnej figury. Buzia 8/10. Niestety inteligencja 3/10 – jak pisałem wcześniej głupiutka, naiwna, łatwo wpadająca w kłopoty ze swojej winy.Punktem kulminacyjnym jakoś po 1,5 miesiącu jej pracy ...
    ... była propozycja z jej strony, aby wyjść wspólnie na piwo na miasto w sobotę. Wstępnie większości pasował termin i nie mieli planów. Niestety im bliżej weekendy, tym ekipa zaczęła się wykruszać. W sobotę już zostałem tylko ja i Ania. Generalnie chciałem się też wyłgać czymś, ale żal mi było ją tak wystawić chamsko jako ostatni. Tym bardziej, że nie przepadam za spotkaniami 1v1, a dobrze wiedziałem, że cały wieczór będzie mnie męczyła swoimi opowieściami o pechowym życiu i sytuacjach, które słyszałem już kilkukrotnie. Zaproponowałem jednak przeniesienie terminu, na bardziej dogodny dla większości, ale ona uznała, że w innym tez się spotkamy ponownie, a ja nie ciągnąłem tematu dalej i uznałem, ze jakoś to przecierpię.Był to jakoś weekend przed majówką. Dość ciepło. Jedna z typowych knajp w rynku. Piwo, różnego rodzaje alkohole i kilka szybkich dań do wyboru. Przyszła spóźniona. Jak zwykłe. Miała na sobie żółtą bluzkę na ramiączkach z dekoltem. Czarną spódniczkę do połowy ud i legginsy lub coś w tym stylu. Nie znałem się. Wyglądała cudnie jak na nią. Bo zazwyczaj do pracy nosiła stare blade łachy. Od razu skojarzyło mi się, że tak chyba mogą wyglądać panie do towarzystwa. Ale ona nią nie była, bo w przeciwnym wypadku inaczej toczyłyby się jej sprawy finansowe. Ona wybrała pizze i zamówiliśmy jeszcze dwa piwa. Jadła z ogromnym smakiem, podniecając się co chwila. Domyślałem się, że w hostelu oszczędza na rarytasach. Większość czasu gadała i tak jak się spodziewałem, o swoim życiu. ...
«1234...18»