-
Dresscode
Data: 19.05.2026, Kategorie: Trans Autor: K0oma, Źródło: SexOpowiadania
... chcecie, żebym udawał babę?– Cóż… jeżeli chcesz u nas pracować, musisz spełniać wymagania. Sam rozumiesz, trzeba wszystkich traktować równo. Nie mogę ot tak zmieniać regulaminu tylko dlatego, że ma przyjść jeden pracownik, który się do niego nie wpasowuje – Kamila podniosła brew.– Nie no… jak tak, to ja jednak podziękuję.Kobiety spojrzały na siebie.– W takim razie… – odpowiedziała jedna z nich, lekko wzdychając. – W przeciągu tygodnia zostanie wypłacona odprawa.Nastała cisza. Nikt nie miał zamiaru się ruszać. Chłopak czuł się obciążony sytuacją, a każda sekunda coraz bardziej zwiększała jego niepewność co do decyzji, którą właśnie podjął.– Cóż – odchrząknęła Joanna – powodzenia na rynku pracy.– Taaa... ale raczej będzie łatwo. Z takim doświadczeniem.– Doświadczeniem? – zapytała z sarkazmem Kamila. – Drogi Filipie, wasz bank już nie istnieje, Joanna nie ma żadnej władzy. Jak napiszesz, że pracowałeś tutaj już od technikum, to kto to potwierdzi? Byłaby wielka szkoda, gdyby okazało się, że twoje praktyki i wszystkie dokumenty na studia były wystawiane przez... widmo.– Ej, to nie fair... Pani prezes – zwrócił się do opartej o ścianę kobiety.– Ja już nie jestem prezesem. Dostałam swoją sumę za sprzedaż i oddałam wszystkie pieczątki.– To ja jestem panią prezes.Atmosfera zgęstniała, zrobiło się nieprzyjemnie i chłopak zdał sobie sprawę, że faktycznie siedzi przed nim bezduszna bankierka, która – jeśli tylko zechce – oskubie go i rzuci psom na pożarcie.– No ale czy to jest ...
... konieczne? – zajęczał.– No wiesz, musisz przestrzegać zasad. Możesz przecież nosić spódniczkę jako mężczyzna, ale czy to przyciągnie klientów? Czy będziesz istotny dla firmy? A co, jeżeli zaczną odchodzić przez takie… dziwadło?– No ale co z dokumentami i tym podobnymi sprawami?– Tak jak mówiłam, mieszkanie, samochód, a nawet dokumenty. Wszystko jest przewidziane. Joasia bardzo się starała.– Filip... to dla ciebie taka szansa. – Joanna zbliżyła się do niego. – Żołnierze noszą mundur, budowlańcy kaski, a bardziej przewiewny dół od garnituru ma aż tak duże znaczenie dla ciebie?– No nie – wyszeptał.– Inne miejsce zamieszkania, inni ludzie, inne dokumenty. Kto cię rozpozna? Wiesz, ilu by chciało być na twoim miejscu? Wiesz, jak długo byś wchodził na to stanowisko? Pomyśl, kim możesz się stać! Chcesz, żeby to, co o tobie mówili, stało się prawdą? By siedzieć w okienku i wpłacać emerytury na konto? Na to zawsze będzie czas, a teraz… możesz udowodnić, że się mylili.– To prawda, byłbyś najmłodszym pracownikiem na tak wysokiej pozycji.– Dobra, dobra, dobra... już – podniósł głos. – Niech wam będzie.Joanna z uśmiechem spojrzała na Kamilę, która podała chłopakowi długopis, by podpisał umowę.***Dwa dni później Filip chciał przewieźć swoje rzeczy z akademika do nowego mieszkania. Przed pójściem na studia mieszkał z rodzicami na obrzeżach miasta. Kiedy wyprowadził się do akademika, jego rodzice podjęli decyzję o sprzedaży rozpadającego się domu. Za otrzymane pieniądze spłacili zadłużenie i ...