-
Nasz Projekt cz. X
Data: 27.05.2026, Kategorie: Trans Autor: Miły z Gdańska, Źródło: SexOpowiadania
... Tomka na kolanie przywrócił ja do realności.……………………………..Pokój de lux. Przy łóżku stoi Martynka nadal w sukni. Przed nią stoi w samych bokserkach Tomek.Z przyzwyczajenia dziewczyna klęka, jednak chłopak powstrzymuje ją. Podnosi i mocno całuje ją w usta. Ich języki łączą się. Ślina wylewa się. Martynka czuję że bokserki zostały zdjęte. Wreszcie Tomek odrywa się, a dziewczyna widzi sporego kutasa z niewielkim owłosieniem.-Pokaż cycki-pada komenda.Martynka rozpina suknie, która opada na ziemi odsłaniając zieloną bieliznę. Widząc wzrok Tomka rozpina Stanik uwalniając swoje jędrne, choć sztuczne cycki.-Mmm…-masuje je wywołując lekkie drżenia ciała.Ponowne dochodzi do pocałunku, który kończy się na plecach Martynki, która odpada na łóżko.-Odwróć się. Odsłoń majtki.Martynka posłusznie odwraca się na brzuch, na spokojnie zsuwa stringi.-Super dziureczka…mmm-mruczy Tomek dając kilka klapsów.Dziewczyna poczuła jak coś próbuje dostać się przez bramę. Kutas Tomka zaczął powoli forsować dziurkę. Jęki stały się głośniejsze, zaś paznokcie wbijały się w pościel. Wreszcie pod mocnym ciśnieniem Tomek wbił się ostro, wywołując krzyk, i zeza przez Martynkę. Penis chłopaka zaczął brutalnie wchodzić i wychodzić. Przyspieszał i zwalniał.-Pamiętasz mnie?-zapytał.Dziewczyna jednak czuła tylko potęgującą rozkosz i ból.-Ahh…ohh…gnoiłeś mnie od pierwszej klasy-zaczął mówić przy każdym uderzeniu- na początku myślałem ze jestem jedyny, ale później…później byli inni.Tomek chwycił Martynę za gardło i ...
... lekko podniósł. Trwało to zaledwie kilka sekund, by ja puścić i ponownie wbić się.-Ale jesteś ciasna…co ja…a tak..gnębiłes…biłeś..ehh…ale wiesz co..wybaczyłem Ci to dawno temu.Wyszedł z niej. Przewrócił na plecy szybkim ruchem. Pot spływał z obu ciał, ale to z ust dziewczyny sączyła się ślina. Chłopak nie czekał na odpoczynek tylko wszedł w czerwoną już dziurkę.-Kiedyś wróciłem do domu…wtedy..tego dnia to pobiłeś mnie do krwi..ehh..i wiesz co…zwaliłem sobie..wyobrażałem Ciebie nagiego i uległego..przez prawie 3 lata waliłem sobie do takiej sceny…ehhh-chwycił za jej cycki, za brodę-ahhh…ohhh..kochałem Ciebie za to..kochałem i kocham Ciebie…a teraz jesteś tutaj…jesteś i będziesz moja.Fragmenty monologu trafiały do Martynki. Ciało podskakiwało, zaś jęki i krzyki rozchodziły się po całym pokoju. Tomek nawet na chwilę nie zwolnił.-Kasę zebrałem…jestem może kujonem..ale takim co wie jak robić kasę…już mam miejsce na uczelni załatwione…ehh.Chłopak pochylił się i przywarł ustami do ust Martynki. Ostatnie mocne uderzenie. Dziewczyna poczuła jak ciepło rozlewa się po jej ciele. Teraz jednak nie liczyło się nic. Nad Sobą miała Tomka. Faceta, który wyznał jej miłość. Ot tak, po prostu powiedział to.-Powtórz-wybełkotała, kiedy pocałunek się skończył, ale kutas nadal strzelał pociskami we wnętrzu Martynki.Tomek uśmiechnął się, przejechał palcami od brzucha po brodę, nos i czoło.-Kocham Ciebie Martyno-powiedział.Dziewczyna uśmiechnęła się i złożyła małego całusa na policzku chłopaka.-Kocham ...