-
Nasz Projekt cz. X
Data: 27.05.2026, Kategorie: Trans Autor: Miły z Gdańska, Źródło: SexOpowiadania
... Ciebie.Oboje zasnęli wtuleni w siebie kiedy na niebie świecił księżyc, zaś dookoła panowała cisza. Jedynym dźwiękiem był odgłos wylewającej się spermy z dziurki po wyciągnięciu penisa Tomka.…………………….EPILOG:-Panie Tomaszu, gratulacje. Dopiero zaczyna Pan swoją przygodę na naszej uczelni, ale pański geniusz i zaangażowanie w sprawy naszej społeczności przynosi już owoce. Jeszcze raz gratuluję i życzę sukcesów-powiedział rektor uczelni podając dłoń młodemu mężczyźnie w garniturze.Wokół niego zebrało się kilku innych profesorów. Jedni gratulowali, inni dziękowali za wsparcie finansowe dla wydziałowych projektów. Bankiet odbywał się w eleganckim lokalu. Przybyło na niego wielu uczonych, ale również patronów i celebrytów. Niektórzy świętowali otwarcie nowego roku, a jeszcze inni pogrążyli się w długich rozmowach. Czuć było klimat elitarnej grupy osób. Tomek nie czuł jednak ciężaru miejsca. Jego sukcesy przebijały kariery niejednego doktora czy nawet profesora. Stał luźno obserwując otoczenie. Nagle poczuł dotyk na ramieniu.-Jak się czujesz?-zapytał dziewczyny w długiej, czerwonej sukni.-Dobrze. Po prostu wiele tutaj osób..tłok taki-odpowiedziała poprawiając swoje ciemne włosy.Tomek uśmiechnął się, całując dłoń przeniesioną z ramienia.Do pary podszedł jakiś profesor z niewielkim wianuszkiem znajomych. Widać długo się zbierał na złożenie życzeń młodemu uczonemu.-Witam. Profesor Karczewski, Wydział Fizyki..ee..gratuluję Panie Tomaszu. Chciałbym osobiście i w imieniu kolegów i ...
... koleżanek- wskazał na swoją grupkę-złożyć Panu serdeczne życzenia-powiedział szybko, widać przejęty całą sytuacją.Tomasz przyjął życzenia. Jedna z "koleżanek z wydziału” zwróciła się ku dziewczynie.-A Panią kojarzę. Pani nie jest tą modelka i aktorką. Ten nowy serial..no..ten..Towarzyszka Tomasza kiwnęła głową, na co młody geniusz chwycił ja za bok.-Moja droga Martynka. Piękna i zawsze słodka.Grupka wybuchła śmiechem i odeszła pozostawiając parę zakochanych.Tomek przyciągnął Martynkę w stronę niewielkiego tarasu z dala od trwającego przyjęcia.-Nie lubię jak ludzie do Ciebie tak mówią. Traktują Ciebie jak postać, a nie prawdziwą osobę.-Haha..przesadzasz. Nie ich wina. Dla nich jesteś uczonym, a ja artystką-zaśmiała się, całując go w usta.Tomek uśmiechnął się. Rozejrzał się szybko.-Pokażesz?-zapytałMartynka również się rozejrzała, po czym podniosła sukienkę. Powyżej czerwonych rajstop znajdowały się koronkowe majteczki.-Ściągnij-powiedział, wyciągając jednocześnie przez rozporek swojego kutasa.-Magiczne słowo?-zapytała z uśmiechem-Tak..proszę-powiedział poruszać dłonią po już stojącym kutasie.Martynka ściągnęła majteczki, które opadły na kolana. Pod nimi znajdowała się ogolona cipka z niewielkim pionowym paskiem włosów.Tomek przyspieszył i tylko wybełkotał.-Proszę.. cipka.Martynka odchyliła się na barierce od tarasu, ukazując różową cipkę z której zaczęły spływać płyny.-Ohhh..tak..-powiedział Tomek strzelając spermą po za taras.Kiedy chłopak dochodził do Ciebie, Martynka zdarzyła ...