-
Igraszki z uciekinierką (Punkt widzenia Marty)
Data: 30.05.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
Mam na imię Marta. Na karku mam już Chrystusowy wiek. Kilka dni temu uciekłam z więzienia. Za co siedziałam? Za niewinność jak każdy. Przez 5 lat tkwiłam w toksycznym związku, który opierał się na przemocy fizycznej i słownej. Mój partner traktował mnie bardzo przedmiotowo. Zdradzał na lewo i prawo nadużywał alkoholu i narkotyków, a kiedy łączył wszystko, bił mnie i gwałcił. Pewnego dnia coś we mnie pękło, już nie dawałam sobie z tym rady, miałam już dość bycia jego zabawką. Tamtego dnia stało się coś strasznego. Wrócił do domu jak zawsze pijany i naćpany. Wiadome było, że chciał się do mnie dobierać, a ja miałam w planach się bronić. Gdy tylko stanęliśmy twarzą w twarz, rzucił się na mnie i zaczął dotykać. Opierałam mu się z całych sił, aż w końcu chwyciłam coś do ręki i uderzyłam z całej siły w głowę. Za nieumyślne spowodowanie śmierci dostałam 15 lat, z czego przesiedziałam 5 i uciekłam. To nie było miejsce dla mnie. Nie zasłużyłam na to, żeby tam siedzieć, broniłam siebie, swojego życia i swojej godności. Kilka dni po ucieczce siedziałam na ławce na jakimś nieznanym mi osiedlu. Nie miałam zielonego pojęcia co mam ze sobą zrobić. Było mi zimno, byłam głodna, zmęczona i mimo tego, za co siedziałam, to po 5 latach jednak potrzebowałam bliskości. Bliskości nie jakiegoś pijaka, który zabawi się mną i pobije. Chciałam choć raz w życiu zaznać uczucia od prawdziwego mężczyzny. Pytanie, czy na to zasłużyłam? Przecież jestem uciekinierką ...
... z więzienia. Każdy normalny facet od razu zadzwoni na policję i w trącą mnie z powrotem do celi. Siedząc na tej ławce, zauważyłam, że idzie jakiś facet. Mimo że miał na sobie Czarną bluzę to było widać, że jest umięśniony. Ciemne włosy, lekki zarost i był wysoki. Kolana mi zmiękły, ale nie miałam zamiaru dać po sobie poznać, że mi się podoba. Facet po prostu mnie minął, nie zwrócił na mnie uwagi, a ja biłam się z myślami czy iść za nim. Jednak skoro w więzieniu siedzą psychopatki, to czemu ja nie mam zagrać jednej z nich? Zdążyłam podbiec do niego chwycić go za ramię, wtedy poczułam, że jest bardzo umięśniony, z miejsca zrobiło mi się mokro w kroczu. Musiałam jednak do niego jakoś zagadać. -Masz fajkę? -Yyy... sorry, ale nie palę. -A ogarniesz mi fajkę? Uciekłam z więzienia, a jarać to mi się chce prawie tak bardzo, jak ruchać. -Wiesz co? Tam na rogu jest nocny. Pewnie kupisz na sztuki. -Dawaj dychę i spierdalaj! -Koleżanko może by tak trochę grzeczniej? W tym momencie nie wiem, co mi odbiło, aż za bardzo weszłam w rolę psychopatki, albo po prostu chciałam go nastraszyć. Spod moich legginsów wyciągnęłam mały scyzoryk i zaczęłam u grozić. Wiem, ż to skrajna głupota, ale spanikowałam. W głowie zaczęłam sama siebie pytać: co ja odpierdalam? Facet nie stawiał oporów, był raczej ugodowy, chyba cenił swoje życie, albo po prostu był twardy jak kamień. Jarało mnie to jeszcze bardziej. -Ej. Dobra, spokojnie, porozmawiajmy. Zrobię, ...