-
Igraszki z uciekinierką (Punkt widzenia Marty)
Data: 30.05.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... spierdalaj! -Nie jesteś taka. -Gówno wiesz, daj mi spokój. -Chcesz ze mną pogadać? -A ty co? Psychoterapeuta? -Chce ci tylko pomoc, wyluzuj. -Już pomogłeś. -Ta? i co teraz zrobisz? Oddasz się w ręce policji czy spędzisz noc w jakimś pustostanie? Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć na to pytanie. Wiedziałam, że miał racje, a zanim to do mnie doszło, on złapał mnie za rękę. To była jakaś magia, bo sama chętnie bym to zrobiła, ale potrafiłam mu tylko pyskować, być wredna, a on, on okazał mi szacunek. Uwielbiałam moment, w którym łapał mnie za rękę, nogi mi się wtedy uginały całkowicie. Znów na mnie patrzył, ja nie miałam jak uciec, więc też patrzyłam na niego, był naprawdę przystojny, a ja coraz bardziej miękłam. -Myślisz, że mógłbym cię... -Zamknij się! Cały świat przestał istnieć, kiedy zaczęliśmy się całować. On tak bosko całował. W momencie moja cipka zrobiła się jeszcze bardziej wilgotna. Byłam już tak podniecona, że już teraz mogłabym mu się wypiąć przed samym wejściem do sklepu. Zaczął mnie dotykać po całym ciele, a ja zaczęłam płonąć. Nie było już ślady po psychopatce, która uciekła z więzienia. W jej miejscu pojawiła się dziewczyna, która nie tylko potrzebowała seksu, ale też czułości i delikatności. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale czułam, że ten facet to w sobie miał, zwłaszcza gdy dotykał moich piersi i pośladków. Oszalałam na punkcie jego dotyku, zaczęłam rozpinać jego rozporek. Byłam gotowa obciągnąć mu na ...
... środku ulicy, kiedy on przerwał nasz namiętny pocałunek. -Chodźmy do mnie. -Po co? -Dokończymy to, co tutaj zaczęliśmy. -A skąd ty wiesz, czego ja chce? -Chcesz się ze mną pieprzyć. -Nie. Ja chce się z tobą pierdolić! Zaprosił mnie do siebie, a w drodze do jego mieszkania robiłam wszystko, by nasze podniecenie nie opadło, dotykałam całego ciała, całowałam go i klepałam po tyłku. W międzyczasie dowiedziałam się też, że ma na imię Patryk i że jest troszkę młodszy ode mnie, bo ma raptem 30 lat. W jego obecności czułam się jak prawdziwa nastolatka. Mając 33 lata, dopiero dowiadywałam się, jak smakuje prawdziwe zakochanie. Jego spokój i opanowanie, sprawiły, że całkowicie zmieniłam podejście. Im dłużej z nim rozmawiałam, tym bardziej coś mnie do nie go ciągło. Kiedy byliśmy już u niego, dokładnie widziałam, jak wyglądał. Był jeszcze bardziej przystojny niż na ciemnej ulicy. Pragnęłam go tu i teraz, czułam mrowienie w całym swoim ciele, o cipce już nie wspomnę, bo była mokra już od godziny. Czułam też to, że mnie pragnie, robił niezdarne ruchy, i unikał patrzenia w moje piersi. Gdy w końcu weszliśmy do kuchni, to zaczął się otwierać. -Chcesz się czegoś napić? -Masz może szampana? -Mam whisky, koniak, wódkę i kilka piw w lodówce. -Polej tej whisky. Patryk zaczął robić dla nie drinka, a ja widziałam, że o czymś myśli, jednak ja chciałam wiedzieć o nim coś więcej. Przede wszystkim byłam ciekawa, jak to jest, że taki ...