1. Starszych Pań Seksualne Przygody ( SPSP ) Krystyna - biwak


    Data: 01.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... nadjeżdżającego autobusu dostrzegła trójkę młodych chłopaków, podeszła do nich, przedstawiając się. Wszyscy trzej ucałowali ją w rękę, dźwigając plecaki i dwa namioty. Droga do domu upłynęła na opowieściach o rodzinie, wyprawach i innych sprawach.
    
    – Wow, jak tu pięknie – rzucił najstarszy z młodzieńców, Rafał.
    
    Pozostali również byli zaskoczeni. Lokalizacja, oddalona od wsi, od razu przypadła im do gustu. Ubrana w odświętną garsonkę, Krystyna tłumaczyła im, gdzie mogą rozstawić namioty i z czego mogą korzystać.
    
    – Studnia jest tutaj, ognisko możecie sobie rozpalić tam przy stawie. Woda w stawie jest czysta, ale jeśli ktoś chciałby się wykąpać, to w domu jest łazienka. Wychodek na zewnątrz jest do Waszej dyspozycji. Sklep najbliższy we wsi, ale czynny do 18. –wprowadzała ich w realia życia tutaj.
    
    Cała trójka słuchała uważnie. Najstarszy z nich, Rafał, mierzący 185 centymetrów, był dobrze zbudowanym nastolatkiem o czarnych, krótkich włosach i smukłej sylwetce. Widać było, że pełni rolę mentora grupy, ustalając zasady i wypowiadając się w imieniu wszystkich. Drugim chłopakiem był Piotr, mający około 176 centymetrów wzrostu. Rozgadany i roztrzepany, szczupły szatyn o pospolitej urodzie. Ostatnim z nich był Mateusz, który nie wyglądał na swój wiek, a wręcz sprawiał wrażenie młodszego. Niski, mierzący około 170 centymetrów, miał delikatną, jeszcze nie do końca ukształtowaną męską urodę. Choć odpowiadał najmniej, widać było, że to on ma najwięcej do powiedzenia w kwestii ...
    ... szlaków i turystyki górskiej.
    
    – Gość w dom, Bóg w dom, zapraszam na obiad – rzuciła Krystyna, zapraszając młodzieńców do wnętrza swojego domu.
    
    Goście chcieli zdjąć obuwie, ale Krystyna szybko wybiła im to z głowy. Wszyscy zasiedli do obiadu, a wkrótce można było zauważyć, że cała trójka była tak cholernie głodna, że talerze pozostały prawie krystalicznie czyste.
    
    – Oj, tak, dzisiejsza młodzież – pomyślała Krystyna, gdy zaproponowała kawę i ciasto.
    
    Goście skorzystali z oferty, a ciasto zniknęło w mgnieniu oka.
    
    – Pani Krystyno, płatność teraz, czy przy wyjeździe? – zapytał Rafał.
    
    – Jak będziecie wyjeżdżać, to się rozliczymy – odparła kobieta.
    
    Goście podziękowali za posiłek i udali się w swoją stronę. Wyglądali na normalnych młodych facetów – trójkę przyjaciół, którzy razem chcą zdobywać góry. Żadna alarmowa lampka w głowie Krystyny się w tym momencie nie uruchomiła. Chłopcy, bo tak o nich myślała, rozbili dwa namioty w miejscu, które im wskazała, blisko stawu, zostawiając miejsce dla krowy, która również musiała się napić.
    
    Kolejny dzień nie przyniósł nic nowego. Gdy Krystyna wychodziła, wyprowadzając krowę, chłopaków już nie było. Wracali ze szlaków około godziny 13-14, musieli więc wyruszyć bardzo wcześnie rano. Gdy wrócili, późnym popołudniem Piotr przyszedł do gospodyni z pytaniem, czy może w czymś pomóc.
    
    – Oj, dzieciaku, a co wy możecie mi pomóc? – zapytała kobieta.
    
    – Dużo rzeczy przy gospodarstwie, jest dziura w stajni to zabijemy deską, Jak ...
«1234...13»