1. Kapiel


    Data: 05.06.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: Ewa mężatka, Źródło: SexOpowiadania

    Mój kochający Mąż przygotował mi kąpiel. Po ciężkim dniu potrzebowałam odrobiny relaksu. Jesteśmy ze sobą już długo, ale jeszcze potrafi mnie zaskakiwać. Miło mi z tego powodu. I zaprosił mnie na nią też inaczej niż zwykle, a mianowicie słowami:– Kąpiel gotowa Moja Pani.Weszłam do łazienki, gorąca woda pokryta gęstą pianą lekko parowała. A wannę mamy dość dużą, swobodnie mieszczą się dwie osoby. Światło było zgaszone. Aby stworzyć odpowiedni nastrój, paliło się kilka świec. Z ustawionego na szafce głośnika rozbrzmiewała relaksująca muzyka. Na stoliku stała lampka mojego ulubionego wytrawnego wina. Rozebrałam się, rzeczy wrzuciłam do kosza na brudną bieliznę. Stanęłam przed lustrem. Obejrzałam odbicie. Podobałam się sobie. Nie jestem doskonała, ale kocham swoje ciało. I co najważniejsze kocha je także mój Mąż. Widziałam w lustrze dojrzałą kobietę. Jasne, krótkie włosy, ładna twarz. Fajna linia szyi a poniżej dwie półkule piersi. Już nie tak sterczące, jak kiedyś, ale jeszcze przyciągające wzrok zakończone ciemną aureolą brodawkową. Niżej lekko zaokrąglony brzuch, lecz bez fałdów zbędnego tłuszczu. I zgrabne nogi. Paznokcie stóp mieniące się czerwienią lakieru, szczupłe łydki i uda łączące się z biodrami. Zakończenie ud zamknięte wysklepionym i ogolonym łonem z wyraźnie widocznym początkiem szpary sromowej niknącym pomiędzy nimi. Odwróciłam się tyłem, oglądając swoje jędrne pośladki. Napięłam je, powodując wyraźne podniesienie ich ku górze. Naprawdę byłam zadowolona ze ...
    ... swojego wyglądu. A już w tym świetle to wyglądałam wręcz olśniewająco. Sięgnęłam po kieliszek wina, skosztowałam, po czym powoli weszłam do wanny. Woda była taka, jak lubię a lubię, kiedy zanurzając się, na skórze pojawia się tak zwana „gęsia skórka”. Usiadłam. Oparłam głowę. Poziom wody kończył się tuż pod moją szyją. Nad nim zachowywała się cały czas warstwa piany. Ciepło wody przenikało do mojego ciała, czułam jak moje napięte mięśnie rozluźniają się. Trochę poleżałam, następnie wstałam. Wzięłam mydło i myjkę. Namydliłam się, opłukałam. Potem jeszcze sięgnęłam po piankę i rozprowadziłam ją na nogach i podbrzuszu. Sprawnymi ruchami maszynki ogoliłam nogi i łono. Lubię mieć ogolone podbrzusze. Czuję się wtedy bardziej wolna, otwarta i swobodna. Wypuściłam trochę wody i dolałam ciepłej. Sięgnęłam po kieliszek i opróżniłam go. Ponownie usidłam relaksując się. Łagodna cicha muzyka, ciepła woda, wino wszystko to wpływało na mój umysł i ciało. Głowa leżała na brzegu wanny, oczy miałam zamknięte, umysł uwolniony od wszelkich problemów, prawdziwy relaks. Nie wiedząc ani szczerze mówiąc, nie zwracając specjalnej uwagi, kiedy zaczęłam dotykać piersi. Lubiłam się dotykać. Od kiedy tylko zaczęłam dojrzewać, a nawet i wcześniej, poznawałam swoje ciało i mogę powiedzieć, że znam je świetnie. Lubiłam i lubię masturbację. Nawet teraz będąc w stałym związku, nie ograniczam się tylko do seksu z Mężem. Czasami zdarza mi się masturbować. Nie jest to tajemnicą dla mojego Męża. Nie raz i nie dwa ...
«1234...»