1. Sponsor 21


    Data: 28.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    Mięły dwa tygodnie. Nadal nie mogłam dojść do siebie po tym, co wydarzyło się na komisariacie. Jedyne pocieszenie, że zaczynałam normalnie sypiać.
    
    Tamtego poranka, kiedy Wojtek odwiózł mnie pod dom, pierwszy raz w życiu przyszło mi do głowy, żeby ze sobą skończyć. Stałam pod prysznicem, zastanawiając się, w jaki sposób to robić. Woda spływała po moim ciele, zmywając ze mnie resztki moich oprawców, ale za nic nie chciała zmyć tego, co osiadło na mojej duszy.
    
    Zabrakło mi odwagi. Nie mogłam tego zrobić moim najbliższym. Nie chciałam zachowywać się tak egoistycznie. Poza tym na pewno rozpoczęłoby się jakieś dochodzenie, grzebanie, szukanie przyczyn. Wtedy wszystko by się wydało, a tego nie chciałam. Nie chciałam, żeby po śmierci obcy ludzie myśleli o mnie jak o dziwce. Wystarczyło, że ja sama miałam takie zdanie o sobie za życia.
    
    Gdyby okoliczności tego zajścia były inne, inaczej bym o tym myślała. Byłam tego pewna. Wybaczyłabym sobie, gdybym szła wieczorem w kusej sukience, została napadnięta i zgwałcona. To i tak nie byłaby moja ina, bo mogłabym iść nago i żaden facet nie ma prawa mnie nawet dotknąć. Mimo wszystko byłaby to inna sytuacja niż ta, kiedy pozwoliłam się zgwałcić policjantom w zamian za wypuszczenie Wojtka.
    
    Winny był przede wszystkim on. Mój cholerny sponsor, który zrobił ze mnie dziwkę.
    
    On? On zrobił ze mnie dziwkę?
    
    Nie. Sama stałam się dziwką. On tylko stworzył mi taką możliwość. Był jak pierdolony szatan, który wodził na pokuszenie. A ja ...
    ... sprzedałam się za kilka tysięcy miesięcznie i parę drogich prezentów. No i za niesamowity seks.
    
    Nawet sytuacja we Wrocławiu już mnie tak nie bolała, jak ta, kiedy będąc skutą kajdankami, byłam ostro penetrowana, przez pożal się Boże stróżów prawa. Prawa, które zabraniało wykorzystywać i gwałcić kobiety. A oni to zrobili! I to na komisariacie.
    
    Wojtek dzwonił do mnie każdego dnia po kilka razy. Nie odbierałam. W końcu zrobiła to Monika, którą bądź co bądź musiałam wtajemniczyć w to, co się stało. Nie mogłam udawać przed nią, że wszystko jest w porządku. Za długo się znałyśmy, poza tym jako jedna z niewielu osób na świecie wiedziała, że mam sponsora. Sama mnie do tego namówiła. Przepłakałyśmy całą noc. Miała ogromne wyrzuty sumienia. Jej trafił się normalny koleś, z którym tylko sypia. Nie dostaje ekstra propozycji i zadań.
    
    Chciałam go rzucić, nigdy więcej się z nim nie spotkać. Bałam się jednak tak postąpić. Wiedziałam, że łatwo nie odpuści i ma ogromne wyrzuty sumienia.
    
    Podliczyłam pieniądze. Z tym, co zarobiłam we Wrocławiu, miałam niespełna trzydzieści tysięcy. Spory grosz, który spokojnie ustawiłby mnie na długi czas. Mogłam studiować i nie przejmować się kasą. Pewnie starczyłoby jeszcze na jakieś ekstra wakacje. Tylko co potem? Powrót na kasę do supermarketu? Powrót do sponsoringu z nadzieją, że tym razem trafie na normalnego gościa, który nie potraktuje mnie jak swoją kartę przetargową? Znałam odpowiedź na to pytanie. Kto raz posmakuje łatwej i szybkiej kasy, ten już ...
«1234»