1. Dziewczyna z warzywniaka


    Data: 02.07.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania

    ... ruszcie.Znowu zaśmialiśmy się głośno i spontanicznie, aż inne osoby patrzyły na nas zdziwione.— Wiesz co, mam wolną … kuchnię, upichcimy coś smacznego? — zaproponowała Aldona. — Chciałabym zobaczyć, co potrafisz, mistrzu.— Chętnie, sprzęt do gotowania mam zawsze przy sobie, kiedy zaczynamy? — podtrzymałem gorącą atmosferę, jaką Aldona zaproponowała.— Dzisiaj wieczorem u mnie? — spytała i mrugnęła oczkiem.— To jesteśmy umówieni, na ile osób będą dania? — „dokręciłem śrubę”.— Tylko my dwoje, rodzice są na urlopie — odpowiedziała stanowczym głosem — tutaj na karteczce masz mój adres, czekam o 20:30 … mistrzu.W trakcie rozmowy zdążyliśmy przejść spory kawałek osiedla.— To widzimy się o 20:30, pa — zarządziła i po całusie w policzek poszła zgrabnym krokiem w kierunku swojego domu.Stałem jeszcze chwilę jak wryty, potem dotarło do mnie, że właśnie umówiłem się z dziewczyną na seks! O tym wczoraj nie mogłem nawet śnić! Poszedłem do domu, rodzicom powiedziałem, że idę do kumpla pograć na komputerze i wrócę około 23:00. Zerknąłem na karteczkę. Adres był mi znajomy, to kilka ulic dalej, poza moim osiedlem. Postanowiłem szybko się okąpać, ubrałem się porządniej, popachniłem trochę dezodorantem i napalony poszedłem pod wskazany adres. Był to niski 2-kondygnacyjny bliźniak, zadzwoniłem do furtki i po chwili stałem przed drzwiami wejściowymi. Otworzyła mi Aldona, ubrana w kwiecistą sukienką za kolanko i krótkimi rękawkami.— Cześć mistrzu — powitała mnie z uśmiechem — kuchnia gotowa, ...
    ... zapraszam.— Cześć piękna dziewczyno — odpowiedziałem i pocałowałem ją w policzek.Weszliśmy do dużego przedpokoju, tam zostawiłem buty, potem poprowadziła mnie na piętro, gdzie było jej królestwo.— Mieliśmy urzędować w kuchni, o ile pamiętam? — spytałem zaskoczony.— Głuptasku, straciłeś wenę twórczą do tworzenia i rozumienia podtekstów? — zaśmiała się.Zastanowiłem się chwilę, po czym puknąłem się dłonią w czoło.— Jeden zero dla ciebie, o ile dobrze rozszyfrowałem twoje wcześniejsze teksty. No tak:— … mam wolną … kuchnię, upichcimy coś smacznego?— Dobrze pamiętasz — zaśmiała się ponownie — pamiętaj, ma być dzisiaj smacznie.Podszedłem wtedy do fotela, na którym siedziała, chwyciłem jej dłonie i pociągnąłem do siebie. Chętnie wstała i wtuliła się we mnie. Objąłem ją dwoma rękami i mocno przytuliłem.— Spodobałaś mi się od pierwszego spotkania w warzywniaku — wyznałem — ciuszki robocze maskowały twoją figurę, teraz mam okazje popatrzeć na ciebie w pięknej sukience, uwielbiam dziewczyny w sukienkach, to bardzo kobiecy strój. Odsunęła się ode mnie, po czym zrobiła kilka pełnych obrotów, tak że sukienka uniosła się do góry i ukazały się moim oczom jej zgrabne nogi i częściowo pupa. Co ciekawe, pupa była chyba goła.— Mistrzu, jestem do twojej dyspozycji, cieszę się, że cię spotkałam — powiedziała namiętnie.Pociągnąłem ją do siebie, objąłem i pocałowałem w usta. Natychmiast zrewanżowała się i po chwili całowaliśmy się spokojnie, acz namiętnie. Moje dłonie powędrowały na jej pupę, potem niżej, ...
«1234...10»