-
Dziewczyna z warzywniaka
Data: 02.07.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania
... oficjalnie, bo obok mnie stała już jakaś studentka — Chciałbym prosić o dużego ogórka gruntowego i żeby miał skórkę jak najbardziej nierówną, siostra nie chce takiego płaskiego i śliskiego, bo słaby z niego użytek ponoć.— Czy taki może być? — spytała Aldona, prezentując w dłoni sękatego ogóra o długości 30 cm.— Oooo, taki będzie świetny, dam informację od siostry, czy spasował — odpowiedziałem z zachwytem w głosie.Kątem oka zauważyłem, że studentka patrzy na mnie z wytrzeszczem oczu, kompletnie skołowana.— Mam cię, kupiłaś żarcik! — zaśmiałem się w duchu.— Chętnie poznam opinię pana siostry — spokojnie skomentowała Aldona, robiąc do mnie „oczko” — nie jest pan jedyną osobą, która pyta o takie okazy.Kupiłem jeszcze dodatkowe produkty z kartki i poszedłem do domu. Po godzinie wróciłem do Aldony, nie było nikogo oprócz mnie przy straganie. Aldona zaśmiała się głośno i radośnie.— Ale jaja, mówię ci — wypaliła — pamiętasz tę studentkę, która stała obok ciebie, gdy kupowałeś jarzyny? Spytała mnie, czy rzeczywiście dziewczyny kupują takie wielkie ogórki. Naściemniałam, że co kilka dni któraś przychodzi takiego kupić. Kupiła dwa ostatnie, jeden średni i drugi duży. Jestem ciekawa, czy zrobi sobie nimi dobrze! Aleś dał czadu!— Widzisz, reklama dźwignią handlu — odparłem — a swoją drogą, ty nie chciałabyś spróbować? Nałożę na niego gumkę i ….. .— Kurczę, ciekawa propozycja — skomentowała — ale muszę poczekać na kolejną dostawę. Kupię sobie marchew, ogórka i … cukinię, ale będzie ...
... ubaw!— Chcę to koniecznie zobaczyć!! — skwitowałem szybko.— OK, nie mam nic przeciwko — zaśmiała się — ale na dzisiaj po południu proponuję naturalną metodę zatykania szparki, co ty na to?— Jesteśmy gotowi! — zasalutowałem— Widzimy się u mnie o 17:00 w takim razie, pa! — zakończyła Aldona, bo podeszły do straganu dwie osoby na zakupy. Punktualnie o 17:00 zadzwoniłem do drzwi Aldony. Otworzyła, ale schowała się od razu za uchylonymi drzwiami, co mnie nieco zastanowiło. Wyjaśnienie okazało się prozaiczne, Aldona wyszła dopiero co spod prysznica i przepasana była tylko ręcznikiem.— Witaj piękna! — przywitałem się. — Mam nadzieję, że nie każdego gościa witasz tak … otwarcie?— No jasne, że nie każdego, głuptasie ¬— odpowiedziała na moją zaczepkę słowną — wiedziałam, że to ty dzwonisz. A co, nie podam ci się w takim stroju?— Ładniej będzie ci tak! — stwierdziłem i pociągnąłem za ręcznik.— No tak, rzeczywiście ładniej mi tak — zaśmiała się i przytuliła do mnie — wyskakuj z ciuchów, nie będę się tuliła do twoich gaci i koszuli.Szybko pozbyłem się ubrania, Aldona w tym czasie zamknęła drzwi na zamek. Poczułem, jak ciepłe ciałko przylgnęło do mojego, jej biuścik rozpłaszczył się na mojej klacie, a dłonie skrzyżowały się na plecach.— Tęskniłam za wami, strasznie tęskniłam! — powiedziała, patrząc mi teraz prosto w oczy. — Co dzisiaj upichcimy? Albo nieważne, chcę teraz, od razu, szybko!Odskoczyła ode mnie, przyjęła pozycję na czworaka i krzyknęła:— Wsadź mi, bo oszaleję!!— Ależ jesteś ...