-
Cofniety rozgrywajacy
Data: 21.07.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sztosig, Źródło: SexOpowiadania
... Nowy trener postanowił zrobić jednak przegląd wojsk i odważniej postawił na kilku młodych chłopaków, w tym mnie. Młodszy ode mnie był jedynie siedemnastoletni bramkarz. Chłopak był chyba karmiony samą wołowiną, ponieważ w tym wieku był już wyższy ode mnie. Widać jednak było, że ma talent. Po kilku latach trafił nawet do Bundesligi i ocierał się o reprezentację Polski. Miał jednak to nieszczęście, że bramka reprezentacji była zawsze mocno obsadzona. Wciąż utrzymywaliśmy ze sobą kontakt, gdy zostałem wytransferowany do ekstraklasy. Pamiętam, że przyjechałem kiedyś z Krakowa w rodzinne strony podczas dwutygodniowej przerwy reprezentacyjnej a ten zaprosił mnie na imprezę. To nie były już czasy, gdy piłkarze wlewali w siebie hektolitry wódki i spalali wagon papierosów każdego wieczoru, lecz nie oznacza to, że nie chodziło się na imprezy. Jestem dość aspołeczną osobą, lecz nawet ja muszę czasem poprzebywać z ludźmi, aby nie oszaleć. Kolega był już wtedy pierwszym bramkarzem drużyny i miał do swojej dyspozycji siedemdziesięciometrowe mieszkanie wynajęte dla niego przez klub. Domówki piłkarzy odrobinę różnią się od domówek zwykłych śmiertelników. Gospodarz nie sprząta i nie gotuje pół dnia, aby móc wieczorem przyjąć gości. Nie, od takich spraw ma własną sprzątaczkę oraz catering. Dobrze jest, gdy gospodarz-piłkarz się umyje i użyje perfum (oczywiście bardzo drogich). Trochę spóźniłem się na imprezę, ponieważ był poniedziałek i autostrada była zakorkowana. Po niedzielnym meczu w ...
... Krakowie dostaliśmy trzy dni wolnego od treningów. Wisła była w tamtym czasie ligowym średniakiem i żaden z naszych zawodników nie dostał powołania na zgrupowanie reprezentacji. Odra grała swój mecz w sobotę, więc mogliśmy się spotkać po dość długim czasie rozłąki. Na szczęście gospodarz obiecał zapewnić mi nocleg, więc jedno zmartwienie miałem z głowy. Nie byłem w szoku, gdy po wjechaniu windą na odpowiednie piętro usłyszałem stłumiony gwar wielu ludzkich głosów na korytarzu przed mieszkaniem. Dość długo musiałem czekać zanim otwarto mi drzwi. Otworzyła je Patrycja, dziewczyna Błażeja, której towarzyszyła nieznana mi koleżanka. Po krótkim przywitaniu wpuściła mnie do środka i kazała mi się rozgościć. Na imprezę przybyło kilku młodych chłopaków z Odry, więc miałem, z kim rozmawiać. Błażej przez cały wieczór latał po całym mieszkaniu, zabawiając gości, zupełnie jak pan młody podczas wesela. Gospodarz zadbał, aby na imprezie nie zabrakło alkoholu, natomiast ja nie chciałem pić, ponieważ marzyłem o tytule Pana Piłkarza. Rozmawiałem z chłopakami o losach Odry, gdy podeszła do mnie Patrycja ze swoją koleżanką. Chciała mi ją przedstawić, ponieważ ta rzekomo bardzo chciała mnie poznać. Miała na imię Martyna i była średniego wzrostu blondynką. Miała ładne pełne usta i piękne zielone oczy. W ogóle cała jej buzia robiła bardzo fajne wrażenie, z przyjemnością się na nią patrzyło. Okazało się, że jest wielką fanką Wisły, ponieważ jej ojciec zaczął klubowi kibicować na początku XX wieku, gdy ...