1. Noc w gorach


    Data: 31.07.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Fenyloetyloamin, Źródło: SexOpowiadania

    ... północy, rozmawiając, kiedy Bartek stwierdził, że chce się przejść po okolicy. Większość z nas zrezygnowała, ponieważ każdy miał już za sobą kilkugodzinną podróż. Jedyną chętną okazała się Magda, dziewczyna, którą odebraliśmy z Tarnowa. Więc poszli na nocne zwiedzanie, a my zajęliśmy się rozkładaniem legowisk.Ania z Tomkiem poszli na górę, gdzie, sądząc po odgłosach, połączyli dwa łóżka. Od czasu wyjazdu spędziłem z Oliwią całkiem sporo czasu, jednak nie rozmawialiśmy zbyt wiele. Rozłożyliśmy łóżko, na którym miała spać Oliwia, a ja pościeliłem swoje. "Hej, jak nie jesteś jeszcze zmęczony, to możemy pooglądać coś na komórce, bo na tym" — wskazała na stary, około 13-calowy telewizor — "to tylko jedynka i dwójka." "No dobra" — odpowiedziałem. "No to chodź tu, przecież nie będziesz oglądać z drugiego łóżka." Zmieszałem się trochę. Chyba to zauważyła, bo powiedziała: "Po Twoim ostatnim wyzwaniu chyba nie masz problemu, żeby być ze mną na jednym łóżku?" "Nie" — odpowiedziałem, choć niezbyt pewnie. Leżeliśmy, więc na łóżku, przeglądając filmiki, gdy usłyszeliśmy całkiem jednoznaczne dźwięki z piętra. Spojrzeliśmy na siebie. Trwało to chwilę. "Czy ty..." — zaczęła, ale urwała w połowie. "Chodzi mi o to, że..." — plątała się, choć muszę przyznać, że było to bardzo słodkie. "Ostatnio my..." "Tak?" — dopytałem. "Znaczy ja... było mi... bardzo dobrze... ostatnio z Tobą." Zrobiła głęboki wydech i patrzyła gdzieś w dół.Próbowałem zebrać myśli. Ch*j, powiem to. "Myślałem o Tobie od tamtej ...
    ... imprezy." Następne parę sekund trwało w nieskończoność do momentu, gdy na mnie spojrzała. Uśmiechała się tak, jak osoba, która nie może uwierzyć we własne szczęście. Nadal szukała potwierdzenia, że z niej nie żartuję. Gdy tylko zrozumiała, zaszkliły jej się oczy i przytuliła się do mnie, jakbyśmy mieli już tak pozostać na zawsze. Sam nie do końca wiedziałem, co się dzieje, ale się działo.Kiedy rozluźniła uchwyt, zaczęła uważnie badać moje ciało palcami. Ręce, plecy, tors poznawała powoli, cały czas mając swój policzek na moim, jakby się bała, że zniknę, kiedy spojrzę jej w oczy. Sam również zacząłem jej dotykać. Głaskałem po głowie, szyi, karku, następnie po plecach, talii, brzuchu i piersiach ukrytych pod stanikiem. To było niesamowite — my, aktorzy pierwszego planu, a na pierwszym piętrze nasza orkiestra. Podjudzani krzykami rozkoszy z góry i dudniącym biciem naszych serc, byliśmy coraz bardziej łapczywi. Oliwia ześlizgnęła się z policzka na moje usta. W tym czasie zdążyłem rozpiąć jej stanik. Złapałem ją mocniej za gardło, chciałem chyba w tym momencie pokazać swoją dominację. To był czysty instynkt przekazujący: "Jesteś tu z mężczyzną, a nie chłopcem". Poczułem w odpowiedzi, jak mocniej mnie całuje i jest mniej zachowawcza w swoich ruchach. Dalsze krzyki doprowadzały do szaleństwa. Zaczęliśmy się rozbierać szybko, jakbyśmy nie mieli czasu, jednak przeszkadzaliśmy sobie nawzajem, intensywnie się macając. Osiągnęliśmy moment, w którym skończył się podział na strefy bardziej ...