1. Noc w gorach


    Data: 31.07.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Fenyloetyloamin, Źródło: SexOpowiadania

    ... lub mniej erogenne. Każdy ruch i muśnięcie skóry wywoływało rozkosz. Wstaliśmy, by zdjąć spodnie, jednocześnie obróciłem ją tyłem do siebie. Chciałem, by go poczuła. Chciałem, by wiedziała, jak jestem podniecony. Chciałem, by wiedziała, że to właśnie ona tak na mnie działa. Przyciągnąłem jej miednicę do swojej. Przesuwałem dłonie w górę, by poczuć jej stojące sutki. Drugą ręką rozpinałem pasek. Była rozgrzana. Słyszałem, jak wzdycha. Czułem, jak napiera. Obróciła się do mnie, całowała mnie i zdejmowała spodnie. Gdzieś w drodze do łóżka zgubiliśmy bieliznę. Ona była pode mną. Całowałem ją po twarzy, piersiach, czułem, jak opieram się o nią, a ona szuka najlepszego kąta, by się ocierać. Nie mogłem już dłużej wytrzymać, odsunąłem się delikatnie, by zobaczyć ją pierwszy raz bez niczego. Trzymałem, był gorący. Widziała to i patrzyła na mnie błagalnym wzrokiem. Zawahałem się."Proszę Cię, zrób to, już nie mogę!" Usłyszałem, jak mówi załamującym się z podniecenia głosem. Przyłożyłem go do niej. Poczułem, jaka jest ciasna i mokra. Zacząłem w nią wchodzić coraz głębiej. A ona krzyczała, wyła pode mną w rozkoszy, przyciągając mnie i obłapiając. Jeden ruch za drugim. Coraz głębiej. Już nie było słychać dźwięków z piętra. Czułem jej mięśnie, które mnie oplatały. Teraz wchodzę do końca. Jest tylko ona, krzyki i przyjemność. "Aaaa, ...
    ... aaaa, jeszcze trochę. Już prawie jestem." I w tym momencie poczułem, jak jej mięśnie pulsują na mnie, a ja, przy jej ostatnim okrzyku, doszedłem w nią całkowicie, robiąc jeszcze parę ruchów, by wpompować w nią wszystko, co miałem.Zobaczyłem jej twarz w zmęczonym uśmiechu i była to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie widziałem. Pocałowałem ją jeszcze czule i obudziłem się rano.Było jeszcze wcześnie, więc poszedłem pod prysznic. Był on wspólny dla wszystkich domków i znajdował się na parterze świetlicy. Spędziłem tam trochę czasu, zanim uporałem się z ustawieniem temperatury wody i swoimi myślami. Gdy wróciłem, zastałem już wszystkich rozkładających się przy stole. Jajecznica ze szczypiorkiem, chleb, masło, ser, szyneczka, pokrojone pomidory i ogórki. Tyle dobrego. Usiadłem na krześle obok Oliwii (ostatnim wolnym)."No, to jak oceniasz swoje urodziny?" – zapytał Tomek, na co dostał klepnięcie w plecy od Ani."Dobrze" – powiedziała Oliwia."Tak słyszałem" – zaśmiał się Tomek."To co? Was też było słychać" – zarzuciła mu ze śmiechem Oliwia."No tak, ale nas było słychać piętro niżej, a was kilometr stąd słyszeli Bartek z Magdą, jak wracali z nocnej przechadzki. Podobno jeszcze echo było" – podsumował nas Tomek.Mimo że byliśmy wśród znajomych, poczułem, jak policzki mi płoną. Jednak patrząc na Oliwię, wiedziałem, że nie jestem sam. 
«1234»