-
Podroz do szczescia
Data: 01.08.2026, Kategorie: Inne, Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania
Mam na imię Mateusz, mieszkam w Gdańsku, a teraz samochodem jedziemy z moją mamą Klarą, na lipcowy weekend piątek-niedziela do chatki na Mazurach. Mama wychowuje mnie sama od czterech lat, jest wspaniałą i piękną kobietą, dobrze się rozumiemy i pomagamy sobie nawzajem. Mając trzydzieści sześć lat, wygląda rewelacyjnie. Nie rozumiem, dlaczego ojciec zostawił nas samych i wyjechał do Szwecji. Mama zaplanowała i opłaciła noclegi w małej chatce koło Morąga. Planowaliśmy taplanie się w jeziorze Narie, pływanie kajakami i spacery po okolicznych lasach - na weekend w sam raz wystarczy. Chociaż podróż miała być krótka, coś koło godziny z kwadransem, to wstaliśmy wcześnie, żeby jak najdłużej wypoczywać. Mama ubrała na podróż krótkie spodenki i bluzeczkę na ramionach, która podkreślała cudnie jej obfity i kształtny biust.— No to jedziemy odpocząć mój synu — powiedziała mama i ruszyliśmy naszym Passatem.Podróż do Elbląga przebiegła bez problemu, jednak po kolejnych dziesięciu km, silnik samochodu zaczął się dziwnie zachowywać— Coś jest nie tak — usłyszałem opinię mamy.— Tak, czuję, że silnik się dławi i słabo przyspiesza — odpowiedziałem.— Ryzykownie będzie jechać dalej — odpowiedziała — zjadę na pobocze i sprawdzimy, co się dzieje.Zatrzymaliśmy się na poboczu z włączonymi światłami awaryjnymi i mama otworzyła klapę silnika. Wzdychnęła głęboko i wpatrywała się w komorę silnika chyba z dziesięć minut.— Wiesz co, w zasadzie to ja się nie znam na serwisie samochodu — powiedziała — co ...
... my teraz zrobimy?— Ja też nie bardzo mogę pomóc — odparłem — nie znam się na samochodach.Gdy tak staliśmy przed samochodem, prowadząc rozmowę, jeden z samochodów jadących w tę samą stronę zwolnił, po czym zjechał na pobocze przed nami. Z VW Golfa wysiadł facet w wieku około trzydziestu pięciu lat (później okazało się, że ma trzydzieści siedem lat) i podszedł do nas.— Dzień dobry, widzę, że mają Państwo jakieś problemy z samochodem — powiedział miłym głosem.— Dzień dobry — odpowiedziała mama, choć widać było, że chwilkę jej zajęło zlustrowanie kierowcy wzrokiem — jedziemy w okolice Morąga na weekend, a tu samochód chyba nam nawalił.— Proszę wsiąść do samochodu i uruchomić go a ja popatrzę i posłucham tutaj.Mama obróciła się i szła w kierunku drzwi samochodu, a facet z zainteresowaniem lustrował jej sylwetkę.Chyba mu się mama spodobała — pomyślałem.Mama wsiadła do samochodu i uruchomiła silnik. Gość wsłuchiwał się w pracę silnika. Podszedł do drzwi kierowcy i dosłownie wlepił gały w biust mamy.— A … proszę nacisnąć na pedał gazu i przytrzymać chwilkę silnik na obrotach — poprosił i wrócił na przód samochodu.Silnik wyraźnie pracował nierówno, spadały obroty, to było słychać.— Nie mam niestety dobrych wiadomości — skomentował obserwacje — nie pojedziecie dalej, coś się porobiło z zapłonem, możecie utknąć na dobre gdziekolwiek. Nie jest dobrze.Mama słuchała wyroku, patrząc się mimo złych wieści z zainteresowaniem na faceta.— Chwileczkę, zaraz wrócę — powiedział i poszedł do ...