-
Podroz do szczescia
Data: 01.08.2026, Kategorie: Inne, Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania
... powiedziała Laura — to fajnie, że spotkaliśmy was i teraz razem wypoczywamy. Tacie należy się trochę radości.— Tak, masz rację, mama także wydaje się szczęśliwa, bardzo mnie to cieszy, bo życie jej nie rozpieszczało. Ale nie dziwię się jej, Twój tata to super facet, chciałbym mieć takiego ojca.— Zrewanżuję się — szepnęła mi na ucho — chciałabym mieć taką fajną mamę, jaką masz ty.— Dziękuję w imieniu mojej mamy za taki komplement — odpowiedziałem szeptem — ja też uważam, że to jest mądra, sympatyczna, zorganizowana, opiekuńcza i zgrabna kobieta.— Świetnie to zabrzmiało — odpowiedziała — syn mówi o swojej matce „zgrabna, mądra i sympatyczna”, jestem naprawdę pod wrażeniem. Wiesz co, ty też jesteś fajnym chłopakiem, pewnie masz to po swojej mamie.— Dziękuję, to miłe — powiedziałem — szczerze mówiąc, to mnie już zauroczyłaś, jak wysiadłaś z samochodu, gdy tata cię zawołał.— Zauważyłam, jak mnie wtedy wzrokiem masowałeś po całym ciele — szepnęła — dziękuję za miłe słowa, każda dziewczyna to lubi.Wtedy poczułem całusa na moim policzku, a Laura popatrzyła mi w oczy i dodała:— Czekam niecierpliwie na nasz wieczorny wspólny prysznic.Teraz ja pocałowałem Laurę w policzek.— Ciekawe co robią teraz nasi rodzice, jak myślisz? — spytałem szeptem. — Słyszałem ich rozmowę i mama weszła do pokoju Stefana.— Hmmm … mówisz, że są razem w pokoju taty? — odparła z nutką zaciekawienia w głosie. — Poczekaj tutaj, a ja spróbuję sprawdzić.Na paluszkach szła po schodach na piętro, poszedłem za nią ...
... zaciekawiony na początek schodów. Laura przystawiła ucho do drzwi pokoju taty i nasłuchiwała tak kilka minut. Potem zeszła na dół i zakomunikowała.— No, herbatki to oni razem nie piją, nie słychać rozmów czy śmiechu, zdecydowanie … uprawiają seks mój przyjacielu.— Oboje piękni i zdrowi, samotni i wyposzczeni, wcale im się nie dziwię — skomentowałem.— Masz rację, nie przeszkadzajmy im, niech się sobą nacieszą — radośnie odpowiedziała.Minęło pół godziny, do salonu zeszła najpierw mama a za pięć minut zszedł Stefan.Padło hasło — jedziemy do Olsztyna !Spędziliśmy w mieście resztę popołudnia, był spacer i lody — wróciliśmy szczęśliwi. Mama już nie hamowała się i wyraźnie uszczęśliwiało ją towarzystwo Stefana. My z Laurą też zbliżaliśmy się do siebie, było mi przy niej tak fajnie. Wspólna kolacja, która przygotowały mama i Laura łączyła gusta nasze i naszych gospodarzy.Atmosfera była wspaniała, po kolacji Stefan i ja posprzątaliśmy. Wspólne oglądanie filmu w telewizji zakończone wymianą opinii było finałem dzisiejszego obfitego w atrakcje dnia.Gdy około dziesiątej siedziałem sobie u siebie w pokoju, ktoś zapukał do drzwi, w progu stała Klara z ręcznikiem i koszulką do spania w dłoniach.— Gotowy? To zapraszam — dała mi do zrozumienia, że nadszedł czas kąpania. Chwyciłem bokserki do spania, chwyciłem Laurę za rękę i poszliśmy do łazienki na parterze.Laura zamknęła drzwi, rzuciła koszulkę na stołeczek, powiesiła ręcznik obok mojego, stanęła na środku sporej łazienki i zaczęła się ...