1. Moj pierwszy raz


    Data: 12.08.2026, Kategorie: Geje Autor: Han Solo, Źródło: SexOpowiadania

    ... ocierałem mojego fiuta o jego mięciutką dupcię, tak samo jak wtedy przy garażach – właśnie to zajęcie lubiłem najbardziej podczas tych naszych korepetycji. Jednak w końcu doszliśmy do jakiejś niewidzialnej granicy. Przy tych wszystkich naszych zabawach nie było żadnej nagości. Wszystko robiliśmy w pełni ubrani. Czasami tylko wkładałem mu dłonie pod koszulkę i tylko raz wsunąłem mu rękę w majtki, dotykając aksamitnej skóry na jego pośladku. Szybko jednak się wycofałem, wmawiając sobie, że posuwam się za daleko. Z jednej strony tłumaczyłem to sobie tym, że przecież w każdej chwili ktoś może wejść do domu, więc musimy być czujni i gotowi wrócić do książek, jak gdyby nigdy nic. Kolejnym argumentem było to, że Michał pewnie nie zgodziłby się, żebyśmy posunęli się dalej, co też nie miało sensu, bo przecież, do tej pory, przystawał na wszystko, co chciałem z nim robić. Podświadomie wiedziałem, że to są tylko wymówki. Czułem jakiś lęk, miałem jakąś blokadę, która nie pozwalała mi posunąć się dalej. Klika tygodni odkąd zaczęliśmy nasze korepetycje nasza relacja w końcu miała pójść na przód, a wszystko przez jedno małe wydarzenie i nieporozumienie. Tego dnia korepetycje zaczęły się jak zwykle – podręczniki rozrzucone na biurku, ołówki walające się między zeszytami. Ale Michał był dziwnie sztywny. Zamiast przysuwać się, gdy dotykałem jego kolana pod stołem, wpatrywał się w wzór na tapetce, jakby nagle odkrył w nim ukryty kod. Nawet jego śmiech, zwykle cichy i chichotliwy, brzmiał ...
    ... sztucznie, gdy próbowałem żartować. Nie widziałem, o co chodzi ale i tak głównie skupiałem się tym, że dziś był dzień tych lepszych korków. Brata nie było a pani domu miała zaraz wychodzić. Gdy tylko drzwi frontowe zatrzasnęły się, przyciągnąłem Michała do siebie, próbując pocałować go w usta. Ale on odwrócił głowę w ostatniej chwili, moje wargi trafiły na jego policzek. – Dziś nie… nie mam ochoty – powiedział, wpatrując się dalej w zeszyt. – Czemu? Co się stało? – zapytałem, sięgając po jego dłoń. – Podobają Ci się dziewczyny? – rzucił nagle. Przetarłem czoło, zaskoczony zwrotem akcji. – Co? Skąd w ogóle takie pytanie? Przecież wiesz, że… – Widziałem, jak ta twoja koleżanka z klasy próbowała cię pocałować pod salą gimnastyczną – przerwał, głos mu drżał. – Odpowiedz. Podobają ci się? Wzruszyłem ramionami, próbując zachować luz. – Magda? To była głupia zabawa. Nic nie znaczyła. Nie musisz być zazdrosny – Nie jestem zazdrosny! Podobają ci się dziewczyny, tak czy nie? – powtórzył twardo, podnosząc wzrok. Jego oczy były wilgotne, jak po długim biegu. Westchnąłem. W głowie przemknęły mi obrazy: Ania z podstawówki, moja pierwsza "miłość". Karolina z sąsiedztwa, z którą pierwszy raz się całowałem. Dziewczyny z imprez, z którymi się bawiłem czy Klaudia, moja koleżanka z nauki tańca - nauka już zakończona, jakby co. – No… podobają – przyznałem w końcu. – Kiedyś nawet myślałem, że… – Urwałem, widząc, jak Michał zaciska pięści. – Ale to nie ma znaczenia. Ty mi się podobasz i... podniecasz ...
«1234...»