-
Amazonka
Data: 23.08.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... wydobyłam ze ściśniętego gardła.Po niezręcznej chwili drobna brunetka z włosami do ramion uniosła rękę. Podjechałam do niej i wcisnęłam apaszkę. Jej towarzysze nawet się nie kryli, tylko podziwiali z bliska moje golutkie ciało. Po plecach przeszedł mi zimny dreszcz.– Pilnuj swoich rzeczy – warknęłam i odjechałam szybko.Kwadrans później zjechałam nad jezioro, gdzie znajdowało się miejsce na biwak. Na szczęście czekał tam wyłącznie Nick. Zeskoczyłam ze Śnieżynki i pozwoliłam, by przywiązał ją do palika obok swojego Antracyta. Wtedy naskoczyłam na niego.– Co ty sobie myślisz?!Nie słuchał. Pisnęłam cienko, kiedy wziął mnie na ręce i zrzucił kapelusz z głowy. Pocałunkiem stłumił protesty. Nie pozostało mi nic innego, jak objąć jego szyję i odpowiedzieć na pocałunek. Nick całował jak za starych, dobrych czasów, namiętnie, nieco łapczywie, ale umiejętnie. Emocje buzowały we mnie.Siadł ze mną na kolanach na jednej z ławce i zaczął obmacywać piersi. Biernie przyzwalałam na to, choć nadal musiałam się wyżyć.– Jesteś cham. Żeby tak mnie poniżyć!– Wiem, że to lubisz.Westchnęłam, gdy Nick nachylił się i zaczął lizać mój pęczniejący sutek. Stłumiłam jęknięcie, bo znał się na pieszczotach. Nie to co mój mąż... Na jego wspomnienie postanowiłam ochłonąć, choć przecież odwlekałam nieuchronne.Wyrywałam się z objęć Nicka. W biegu pozbyłam się butów, rozpuściłam warkocz i już ostatecznie kompletnie naga obmyłam się w jeziorze. Nick przyglądał się temu z nieskrywanym zachwytem, a po wyjściu na ...
... brzeg uraczył mnie butelką wody.– Dalej się dąsasz?– Dalej – burknęłam, boleśnie świadoma, że mokra, z włosami lepiącymi się do ramion, wyglądam jeszcze bardziej ponętnie.– Chyba wiem, jak temu zaradzić.Włożył mi dłoń między nogami. Sapnęłam, gdy złapał za kobiecość. Zacisnęłam na niej uda, ale on nie puszczał. Kiedyś należała do niego, to on rozdziewiczył mnie, gdy byliśmy jeszcze nastolatkami, ale teraz kto inny był moim mężem... Cóż, wygląda na to, że przyjdzie mi wrócić do tej samej rzeki.Puściłam butelkę i wbiłam paznokcie w jego nadgarstek.– Och! – Nie mogłam powstrzymać jęku.– Dalej się dąsasz? – spytał ze swoim firmowym uśmiechem. Włożył mi dwa palce, prędko odnalazł łechtaczkę.– Posłuchaj, sukinsynu... Teraz wynagrodzisz mi wstyd, a potem zaprowadzisz z powrotem do stajni, tak, żeby nikt mnie nie widział. N i k t, rozumiesz?– Nikt? Nawet ja? – Uniósł brwi w udawanym zdziwieniu. Palce włożył tylko głębiej.– Wiesz, co mam na... Och! ...myśli!Wycofał dłoń i poprowadził w pobliskie krzaki, żebyśmy mieli minimum dyskrecji. Złapał za mój tyłek władczym tonem. Zdjęłam i zabrałam mu kapelusz, żeby pokazać, że choć w jednym będę górą. Po znalezieniu wygodnego kawałka trawy pozwoliłam mu zdjąć tylko kurtkę, potem pchnęłam go na ziemię. Stanęłam nad jego twarzą. Uśmiech miał jeszcze szerszy niż do tej pory.Opuściłam powoli tyłek, aż usiadłam na jego twarzy. Czułam nos oraz wysunięty języczek, chciwie zlizujący soki z moich warg sromowych. Poruszając rytmicznie biodrami, ujeżdżałam ...