1. Dawno, dawno temu... 12. - Pocahontas


    Data: 24.08.2026, Kategorie: Inne, Autor: Author M, Źródło: SexOpowiadania

    Dawno, dawno temu...w 1607 roku w Wirginie, nad brzegiem rzeki, żyło plemię Powhatan. Pocahontas była córką wodza plemienia. Była najpiękniejsza w całej wiosce. Miała jędrne piersi i duży tyłek.Była wolnym duchem, który kochał naturę i przygody. Jej najlepszym przyjacielem był szop pracz Meeko i koliber Flit.- Pocahontas...twój ojciec chce z tobą rozmawiać! - wołała jej przyjaciółka Nakoma.Pocahontas znajdowała się na wysokim wzniesieniu, skąd obserwowała wielki ocean. Jej przyjaciółka była na samym dole w łodzi. Pocahontas chcąc zrobić jej psikusa, skoczyła do wody z wysoka. zanurzyła się tuż obok łodzi, oblewając Nakomę wodą.- To było mało śmieszne.- powiedziała przemoczona Nakoma.Pocahontas wtedy wywróciła łódź przez co całkiem była mokra. Po chwili wynurzyła się z wody i widziała piorunujący wzrok przyjaciółki.- Teraz całkiem jesteśmy mokre.- Oj nie gniewaj się. Było fajnie.- powiedziała Pocahontas.Gdy przewrócili łódkę z powrotem, weszli na nią. Ubrania kobiet były całkowicie mokre.- Zobacz jak teraz wyglądamy. Jesteśmy cali mokrzy.- Nic się nie stało Nakoma.- powiedziała Pocahontas, po czym zdjęła swoje szaty. Była całkowicie naga, naprzeciwko Nakomy.- Nie masz wstydu. - Nakoma jednak podziwiała jej duże piersi i tyłek.- Teraz ty.- Co?- Też jesteś przemoczona.- powiedziała Pocahontas i ściągała Nakomie szaty przyjaciółce, która próbowała ją powstrzymać.- Nie...Pocahontas...- Widzę że chcesz.Nakoma była całkiem naga. Tak jak Pocahontas również miała bardzo jędrne ...
    ... piersi oraz lekko owłosioną cipkę. Pocahontas wtedy przesiadła się koło niej i zaczęła ją dotykać i ssać po piersi.- Pocahontas co ty...- Spokojnie Nakoma.- Twój ojciec...- Mamy jeszcze czas. - przerwała jej.Zaczęła ją całować od piersi przechodząc do jej cipki. Nakoma cicho sapała. Podobały jej się pieszczoty przyjaciółki. Pocahontas zaczęła ją lizać po cipce. Wkładała język do środka i masowała palcami. Nakomie podobało się to i zaczęła sama dotykać się po piersiach.- Och...oooogghh... - jęczała Nakoma.W końcu Pocahontas przerwała pieszczoty.- I co? Chyba się podobało.Nakoma wtedy przysunęła się do Pocahontas i położyła ją na łodzi. Sama zaczęła ją całować po piersiach i schodziła na dół prosto do jej cipki. Również zaczęła ją ssać.- Widzę że tobie się podoba.- powiedziała Pocahontas.Nakoma nic nie mówiła tylko lizała ją dalej. Dotykała sama siebie po cipce, chcąc sprawić sobie przyjemność. Pocahontas również zaczęła jęczeć z rozkoszy. Masowała się po jędrnych piersiach.- Aaach...o tak... - jęczała.W końcu doszła prosto do ust Nakomy. Ta zlizała z niej soczki. Sama również wcześniej wspomogła się palcami. Gdy kobiety przerwały, spojrzały sobie w oczy.- Dobrze. Było fajnie, ale teraz musimy naprawdę wracać. Ojciec chce z tobą porozmawiać.Gdy Pocahontas powróciła do ojca ten czekał na córkę z poważną miną.- Moja córko, dobrze cię znów widzieć. Kocoum poprosił o twoją rękę. To dobry wojownik, ochroni cię.- Ale ojcze, Kocoum jest taki poważny. Nigdy się nie uśmiecha, nigdy się nie ...
«1234»