1. Dawno, dawno temu... 12. - Pocahontas


    Data: 24.08.2026, Kategorie: Inne, Autor: Author M, Źródło: SexOpowiadania

    ... wsuwał coraz bardziej do jej odbytu. Poruszał kutasem do przodu i do tyłu. Z czasem coraz szybciej. Pocahontas już nie wytrzymywała. W końcu zadrżała, a następnie John nie wytrzymał i wypełnił odbyt swoim nasieniem. W końcu wyszedł z niej. Z odbytu wylało się jego nasienie.- Jesteś niezwykła...kocham cię.- I ja ciebie. - powiedzieli do siebie.Kocoum w gniewie zaatakował angielskiego kapitana. Thomas, przyjaciel Johna, który również go śledził próbując go ratować, zastrzelił Kocouma.- Co ty zrobiłeś?! - krzyknęła Pocahontas.- Uciekaj stąd, Thomas! Szybko! - powiedział John do Thomasa.W końcu schwytano Johna i wzięto go za zabójcę Kocouma.Wódz Powhatan był wściekły. Skazał go na śmierć.- Kocoum nie żyje przez białego człowieka! Zapłaci za to życiem!- Ojcze, błagam! To nie jego wina! - mówiła Pocahontas.Jej ojciec nie chciał jej słuchać. Ratcliffe wykorzystał sytuację, żeby rozpocząć wojnę z Indianami.- Panowie! - wołał do kolonistów.- Dzicy schwytali kapitana Smitha! Musimy ich zaatakować!W decydującym momencie, gdy wódz Powhatan miał wykonać egzekucję, Pocahontas rzuciła się między ojca a Johna.- Nie! Jeśli chcesz go zabić, najpierw zabij mnie!- Córko, co ty ...
    ... robisz? - zapytał zszokowany ojciec.- Ja go kocham, ojcze.Jej słowa dotarły do serca wodza. Szum wiatru, gdzie żyje duch matki dziewczyny sprawił że zrozumiał. Uwolnił Johna Smitha.Ratcliffe, szalony z wściekłości, celował z broni do wodza. John zobaczył to i rzucił się, żeby go osłonić. Kula trafiła jego w pierś.- John! - krzyknęła Pocahontas, klękając przy nim.Koloniści w końcu zrozumieli, że to Ratcliffe był źródłem problemów, i związali go.John, ciężko ranny, musiał wrócić do Anglii na leczenie.- Pojedź ze mną. - błagał Pocahontas.- Moje miejsce jest tutaj, z moim ludem. A ty musisz wrócić do swojego świata.- Czy kiedykolwiek się jeszcze spotkamy?- Nie wiem. Ale zawsze będę cię nosił w sercu. Oraz pamiętał nasz czas spędzony razem.Pocahontas stała na skale i patrzyła, jak statek odpływa.- Żegnaj, Johnie Smith. - szepnęła.Choć ich drogi się rozeszły, oboje zostali na zawsze zmienieni przez tę miłość, która przekroczyła granice kultur i pokazała, że porozumienie między różnymi światami jest możliwe. Mieli nadzieję że się jeszcze zobaczą. A gdy to zrobią to będą razem dzielić swoją bliskość.Pocahontas i John Smith choć osobno żyli długo i szczęśliwieKoniec 
«1234»