-
Sanatorium – 6
Data: 30.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... już puściła moją głowę przeniosłam się do Filipa i wzięłam do ust jego już nabrzmiałego członka. Lizałam go ssałam i połykałam całego trochę się przy tyk krztusząc aż wreszcie doszedł i spuścił mi się do ust. Nie połknęłam i nie wyplułam jego nasienia tylko wydostałam się spod stołu i zaczęłam całować się z dyrektorką przekazując nasienie do jej ust. Połknęła wszystko i oblizała resztki. - Młody chcesz mnie wylizać – zapytałam. Pokiwał głową odjechał od stołu i znowu zsuną się na dywan. Kucnęłam nad nim czując jak jego język penetruje moją szparkę. - Nie zapominaj, że mam dwie dziurki – powiedziałam Już po chwili czułam, że na przemian liże jedną a potem drugą. Było mi dobrze. Kątem oka zobaczyłam, że gospodyni gdzieś wychodzi a po chili wraca. Usłyszałam dźwięk migawki telefonu robiącego zdjęcie. Spojrzałam na nią i zobaczyłam, że robi nam fotki. - To na własny użytek – powiedziała. Podnieciło mnie to bardzo i powoli ja dochodziłam do orgazmu a dyrektorka pochyliła się nad synem i zaczęła mu obciągać. Zaczęłam drżeć i poczułam, że Filip również. Wyprężył się nagle a ja dostałam kolejnego już tego dnia orgazmu. Chwilę ochłonęłam i wstałam. Zobaczyłam naprzeciw mnie dyrektorkę ze spermą syna na twarzy. ...
... Pocałowałyśmy się. Wzięłam do ręki leżący telefon dyrektorki i cyknęłam jej zdjęcie. - Usiądź koło Filipa to wam fotki porobię. Chwilę pozowali łapiąc się za miejsca intymne. Przejrzałam zdjęcia, które zrobiłam i oddałam pani domu jej telefon. - Czas na mnie powiedziałam. - Poczekaj mam coś dla ciebie – powiedziała pani domu i zniknęła na chwilkę. Gdy wróciła przyniosła torebkę prezentową i wręczyła mi ją. - Nie ci służy i zapewni nowe doznania. Otworzyłam torebkę a w niej była zabawka Lovense lush. - Dziękuję bardzo. Nigdy nie miałam takiej zabawki, ale już parę razy przymierzałam się wraz z mamą do kupna. Młody wskoczył znowu na wózek a myśmy udałyśmy się do garażu, gdzie zostały nasze ciuchy. Dyrektorka zawiozła mnie do sanatorium i poprosiła, że jak skonfiguruję zabawkę to bym podła jej nick bo ona również sobie taką kupiła a słyszała, że można się fajnie bawić wspólnie na odległość. Wróciłam do pokoju odpoczęłam i zgodnie z umową spotkaliśmy się na piwie. Dołączyli do nas Judyta i jej chłopak. Doś nietypowo się zabawiliśmy, ale o tym następnym razem chociaż pewnie nie wszystkim się spodoba. Mnie jednak takie zabawy bardzo kręcą i po spełnieniu pewnych warunków są do przyjęcia. Przynajmniej dla mnie.