-
Aktorska gra Patrycji część 1
Data: 31.12.2025, Kategorie: Brutalny sex Twoje opowiadania Autor: Simonxx7, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... nie wiedząc, że po drugiej stronie budynku ktoś wciąż patrzy na wygasający obraz z monitora. Wróciła do swojego pokoju, chwilę kręciła się bez celu, jakby zapomniała, po co tu przyszła. W końcu wyjęła z torby piżamę i szlafrok. Prysznic był na drugim końcu korytarza, więc wyszła, czując niechęć do każdego kolejnego kroku. Nawet mycie wydawało się wysiłkiem — była zbyt podenerwowana, zbyt rozbita tą całą sytuacją. Chciała tylko, żeby było już jutro. Na korytarzu znów spotkała tego samego mężczyznę. — Jakby coś było nie tak — powiedział spokojnie — przy lampce nocnej masz przycisk i telefon. Wewnętrzny numer siedem. Odbiorę. I wtedy coś w niej zaskoczyło. Przecież muszą być telefony stacjonarne. Jeden stał przy jej łóżku. Pomyślała z irytacją, że była głupia, że wcześniej na to nie wpadła. — Te telefony… — zapytała ostrożnie. — One działają normalnie? Pokręcił głową. — Tylko wewnętrznie. Na terenie pensjonatu. Ten w głównym holu już nie działa. Właściciel uznał, że w dobie telefonii komórkowej i internetu to zbędne. Zawahał się na moment, po czym dodał: — Najbliższe służby są daleko. Bez samochodu ani rusz. Prędzej straż graniczna by tu dojechała niż pogotowie czy policja. Maszt po wichurach jest uszkodzony, naprawa potrwa kilkanaście dni. Może jak szef przyjedzie z ekipą, coś z tym zrobią. Skinęła głową, nie komentując. Minęła go i skierowała się do łazienki. — Dobranoc — powiedział za nią. Nie odpowiedziała. W tym samym czasie mężczyzna skręcił w przeciwną ...
... stronę korytarza i dołączył do drugiego. W pomieszczeniu monitoringu jeden z ekranów pokazywał już obraz z łazienki. Patrycja stała przed umywalką i zaczęła zmywać makijaż — delikatny, niemal niewidoczny. Ruchy miała spokojne, mechaniczne, jakby wykonywała je z przyzwyczajenia. Woda cicho spływała do odpływu, a światło było przytłumione, łagodne. Zdjęła szlafrok, potem resztę ubrań. Nie było w tym nic z pośpiechu ani demonstracji. Ciało odsłaniało się naturalnie, bez jej uwagi, jakby było tylko częścią wieczornego rytuału. Światło miękko rysowało linię ramion, opadało wzdłuż talii, zatrzymywało się na biodrach. Jej sylwetka miała w sobie spokojną harmonię, coś niewymuszonego, cichego. Kiedy obróciła się bokiem, na chwilę odsłonił się drobny tatuaż nad prawym biodrem — zwykle ukryty, widoczny tylko w takich momentach. Znak intymny, należący wyłącznie do niej. Nie miała pojęcia, że obraz ten trwa dłużej, niż powinien. Że ktoś obserwuje każdy jej ruch na monitorze o wysokiej rozdzielczości, nawet w półmroku. Że kamery, starannie ukryte, rejestrują coś, co miało pozostać prywatne. Odwróciła się w stronę kabiny prysznicowej. Drzwi zamknęły się cicho. A monitory świeciły dalej. Zaczęła brać prysznic. Strumień wody spadał na jej ciało, a ona czuła ulgę w każdym mięśniu. Woda połyskiwała na jej skórze, odbijając światło i nadając jej sylwetce niemal eteryczny połysk. Ręką rozprowadzała wodę po ciele, tak jakby chciała się ze sobą zabawić, badając każdy zakamarek. Często tak ...