Kamila i senne marzenia XI. Niespokojny urlop.
Data: 14.05.2019,
Autor: FalangaJONS, Źródło: Lol24
... jęk, ile ciche, piskliwe zawodzenia. Nie wytrzymał, ale tamci, pochłonięci sobą, nie usłyszeli. Mieszko czuł, że oczy wychodzą mu na orbit. Widział jak Łukasza majstruje coś przy swoim penisie, jak jeszcze bardziej zbliża się do matki… A potem…
Potem zobaczył drgnięcie matki opartej o drzewo i nagły ruch głowy, rzucający spojrzenie w tył. Nie chciał wierzyć, nie chciał rozumieć, nie chciał pojąć. Ale rzeczywistość była bezlitosna. Jeden ruch bioder Łukasza w przód i w tył, drugi, trzeci, czwarty, piąty… I takie same ruchy w wykonaniu pochylonej nieco matki.
To co nie mogło być prawdą, było nią. On ją ruchał!
Matkę, obiekt fantazji wielu uczniów, o czym już się przekonywał i w końcówce podstawówki i w gimnazjum i gdzie indziej. Ale to akurat nie było ważne. Ważne było to, że tam, dosłownie dwa metry przed nim, na jego oczach, w bladym świetle księżyca, Łukasz trzymał za biodra jego matkę i pieprzył ją.
Boże święty…!
Nie dość, że pieprzył, to… Jeszcze jak pieprzył! Po pierwszych ruchach, zaczął poruszać się coraz szybciej, delikatne odgłosy zderzających się ze sobą nagich ciał docierały bez problemu do uszu Mieszka. Tak, on ją rżnął, jak swoją własność. No, kurwa mać…!
Dodatkowo, jakby tego było mało, bezczelnie położył prawą dłoń na jej wypiętym pośladku i masował go. To było kolejne przegięcie. Ba, uderzał w niego lekko. Nie za mocno, może bał się odgłosu i ściągnięcia kogoś z napastników, Mieszko tego nie wiedział. Ale jednak. Pieprzył jego matkę, ...
... macając jej dupę i dając klapsy.
Matka… Piękna, zawsze bardzo kobieca, elegancka, prawdziwa dama i matka, urocza i kochana... Teraz dawała się pieprzyć jego koledze, którego znał od piaskownicy.
Czuł, że oszaleje. Chciał zareagować, ale nogi przyrosły mu do ziemi jak do betonu. Chociaż ciężko było mu się przyznać, jego rozszalały z napięcia umysł kazał mu czekać na orgazm. Na to, aż Łukasz definitywnie zawładnie jego matką, spuszczając się w niej.
Boże, czy ona też będzie mieć orgazm?
Nie wiedział, ale przy wściekle bijącym sercu, zauważył coraz bardziej dynamiczne ruchy kolegi i już wiedział. Nawet usłyszał jakiś jęk, który mało co nie pozbawił go zmysłów i wszystko ustało. Zobaczył jak Łukasz powoli wysuwa penisa z cipki Kamili i patrzy na niego. I jak matka wciąż opiera się o drzewo, wypinając bezwstydnie swój nagi tyłek w stronę czternastoletniego gimnazjalisty.
Ot, koniec. Matka obciągnęła kutasa jego kumplowi, potem dała mu się zerżnąć a on się w niej spuścił. Tak po prostu, nie przejmując się, że była matką kolegi.
Mieszko lekko ochłonął i poczuł, że dać się złapać na podglądaniu byłoby lekkim wstydem. Szczególnie w obecności Łukasza, który, chociaż był bardzo normalnym chłopakiem, z pewnością nie omieszkałby posłać mu kilku triumfujących spojrzeń. Mieszko wiedział, że nie wytrzymałby tego.
Cofnął się cicho kilka metrów wstecz, poczekał aż matka wyprostuje się, odwróci i nadszedł. W milczeniu, nie czyniąc hałasu.
Zauważył, że tamci przestraszyli się ...