-
Tylko seks
Data: 13.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Kolejny szary dzień. Mam służbę. Pracuję w agencji wynajętej do ochrony sklepów pewnej znanej sieci handlowej. Jak zwykle długie godziny chodzenia po sklepie, znane już twarze sklepowych złodziei – jednym słowem monotonia. W miarę upływu czasu staję coraz bardziej podniecony i nerwowo spoglądam na drzwi. Dlaczego? Bo od pewnego czasu codziennie wieczorem do sklepu przychodzi piękny, młody chłopiec... Kiedy zobaczyłem go pierwszy raz, moją pierwszą myślą było: „Ale piękny chłopiec. Oddałbym wszystko, żeby z nim być.” Od tamtej pory myślę tylko o nim, pragnę tylko jego. Zawsze kiedy ten chłopiec wchodzi do sklepu, patrzę na jego piękną twarz, nasz wzrok spotyka się, przez chwilę patrzymy sobie w oczy, a później chodzę za nim po sklepie i przyglądam się jego wspaniałej sylwetce. Ma piękne, długie nogi, wspaniałą dupcię, której kształt podkreślają obcisłe dżinsy. Jest dosyć wysoki, szczupły. Jest piękny. W jego oczach jest coś takiego, co nie pozwala mi o nim zapomnieć. Myślę o nim w pracy i w domu. Kiedy go nie widzę, tęsknię za nim. Boję się, że to moje chodzenie za nim on zrozumie opacznie. Może pomyśleć, że uważam go za złodzieja i pilnuję go! Nie mogę się jednak powstrzymać, muszę za nim chodzić! Któregoś dnia chłopiec przyszedł do sklepu i jak zwykle spojrzałem mu w jego piękne oczy. Tym razem patrzyliśmy sobie w oczy dłużej i uśmiechnął się! O szczęście niepojęte! Tysiące myśli kłębiły mi się w głowie. Co robić? Poszedłem za nim. Jak co dzień chłopiec robił zakupy. ...
... Chodziłem tuż przy nim. Od czasu do czasu spoglądał na mnie i wtedy na jego twarzy pojawiał się uśmiech. Podszedł do kasy, zapłacił i wyszedł. Nie zastanawiając się wyszedłem chwilę później. Było już ciemno, ale zobaczyłem go natychmiast. Stał kilka metrów od wejścia. Wyjąłem papierosa i podszedłem do niego. – Masz ognia? – spytałem. Wyjął z kieszeni zapalniczkę i kiedy mi przypalał, chwyciłem jego dłonie w swoje, udając, że robię to, aby osłonić ogień od wiatru. Poczułem ciepłą, bardzo delikatną skórę jego dłoni i w tej samej chwili mój chuj o mało nie rozerwał mi spodni! Trzymałem jego dłonie i czułem, jak spuszczam się w spodnie! Jeszcze nikt nigdy w życiu nie działał na mnie jak ten chłopiec. Staliśmy chwilę, patrząc na siebie, a ja spuszczałem się w spodnie, aż on powiedział: – Będziemy tak stać czy pogadamy? – Pogadajmy. – Chodzisz za mną i chodzisz, i nic. Codziennie czekam na ciebie po wyjściu ze sklepu, ale nie pokazywałeś się. – Dzisiaj wyszedłem. – I co teraz? – Kończę o 22.00. Jeśli chcesz, to możemy się spotkać. Mam na imię Rafał. – Marcin. Będę czekał, jak skończysz pracę. Wróciłem do sklepu. Nie pamiętam, jak dotrwałem do końca służby ze slipami całymi w spermie i mokrą plamą od spermy na spodniach, w które spuściłem się. Tego wieczora złodzieje mogli wynieść nawet telewizor, a ja bym tego nie zauważył. Myślami byłem przy Marcinie. Po 22.00 wyszedłem ze sklepu. Już z daleka zobaczyłem Marcina. Stał na parkingu, czekając na mnie. Pomyślałem, że to fajne ...