1. Elektrycy


    Data: 14.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... mu się. Nie mogłem oderwać oczu od jego pięknego ciała. Około 17.00 przyszedł „burak”. Marcin zdążył się ubrać, ale nawet gdyby był nagi, „burak” chyba by nawet tego nie zauważył. Był oczywiście pijany. Usiadł na podłodze i mętnym wzrokiem patrzył, jak Marcin pracuje. Chwilę później przyjechał ich szef. Spojrzał na obu i już wszystko wiedział. Kazał „burakowi” wyjść i zaczekać koło auta. Przepraszał mnie. Mówił, że trudno o dobrych pracowników. Powiedziałem mu, że Marcin cały dzień pracował sam.
    – Będziesz od jutra przyjeżdżał tu sam – powiedział do Marcina szef. – Dam ci pieniądze i będziesz jeździł swoim autem. Jak robota będzie skończona, to zadzwonisz do mnie, a tego pijaka dzisiaj wyrzucam z pracy. Mam go dosyć!
    – Dobra – nadzwyczaj chętnie zgodził się Marcin.
    Szef, jeszcze raz przepraszając mnie, kazał zbierać się Marcinowi i pojechali. Zostałem sam ze wspomnieniem tego, co się wydarzyło. Cieszyłem się na myśl, że już jutro rano znowu zobaczę Marcina. Po długim poście taki „posiłek” jak dzisiaj to było przeżycie!
    Rano przyjechał Marcin. Zobaczyłem, że ma ze sobą niewielką torbę. Powiedział, że ma w niej slipy i skarpety na zmianę i przybory toaletowe. Wiedziałem już, że zostanie u mnie przez kilka dni! Widząc moją radość powiedział:
    – Ty się lepiej tak nie ciesz. Nie wiesz, co cię czeka.
    Tego dnia Marcin rozebrał się bez zachęty z mojej strony. Wziął się do pracy. Za każdym razem kiedy próbowałem przytulić się do jego pięknego ciała, mówił:
    – Nie teraz. Będziemy ...
    ... mieli czas jak skończę. 
    Robił przerwy: na obiad, na piwo. W czasie tych przerw rozmawialiśmy. Marcin powiedział wtedy:
    – Ja kocham seks! Wydmuchałbym wszystkich!
    Po południu było widać efekty jego pracy. Powiedziałem mu, że jeżeli będzie pracował w takim tempie, to długo się nim nie nacieszę.
    – Nie martw się. To tylko dzisiaj tak przyspieszyłem, żebyśmy później mieli więcej czasu dla siebie.
    Poszliśmy pod prysznic. Kiedy tylko zobaczyłem Marcina nagiego, natychmiast mi stanął. Marcin spojrzał na mojego chuja i powiedział:
    – Widzę, że jesteś gotowy, ale to jeszcze nic. Zobacz mojego chuja.
    Spojrzałem w dół i zobaczyłem jego wielkiego chuja. Sterczał, domagając się ruchania. Ten widok zapowiadał to, co mnie czekało.
    – Przygotuj się na wielkie rżnięcie – powiedział Marcin. – Czeka cię ciężka noc. Jeszcze nie wiesz, co potrafię.
    Poszliśmy do łóżka. Położyliśmy się. Marcin kazał mi położyć się na brzuchu. Poczułem, jak rozchyla mi szeroko nogi i układa się na mnie. Zaczął wpychać mi do dupy swojego wielkiego chuja. Wiedział, że to musi boleć, dlatego robił to powoli, delikatnie, centymetr po centymetrze wpychał swojego chuja w moją ciasną dziurę. Mimo że robił to delikatnie, ból i tak był spory. Cicho pojękiwałem, kiedy rozpychał mi dupę, wpychając chuja coraz głębiej. Kilka razy krzyknąłem z bólu. Spora część chuja była już we mnie i teraz szło już trochę łatwiej. Ból nieco zelżał. Czułem, jak gładka skóra jego chuja przesuwa się wślizgując się do mojej dupy. Jego chuj ...