-
Ciągnę tirowcom
Data: 21.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Wielu kolesi pisze, że marzą o tirowcach. Ja zdecydowałem się, by nie tylko marzyć, ale także zadziałać. Przy wylocie z miasta w kierunku autostrady są stacje benzynowe i parkingi, gdzie prawie zawsze stoją tiry, a w nich siedzą czasem mega faceci. Chodziłem od tira do tira mówiąc, że „mogę ulżyć w długiej podróży” i „że dobrze ciągnę”, i patrzyłem, jak robili wielkie oczy ze zdziwienia. Niektórzy odwracali głowę z niesmakiem, niektórzy grzecznie dziękowali, a niektórzy... i właśnie o tych „niektórych” jest poniższa historia. Pewnego razu na BP przy wylocie z miasta przystanąłem wracając z gór. Byłem zmęczony, ale coś podpowiadało mi, że tego wieczora muszę tam zajechać i spróbować. W końcu kto nie ryzykuje, ten nie ma. Dla dodania sobie otuchy najpierw wszedłem do sklepu na stacji i kupiłem napój, rozglądając się po ludziach, którzy stali w kolejce. Zobaczyłem kilka osób przede mną wysokiego, barczystego faceta, na pewno jeszcze przed czterdziestką, jak kupował jakieś piwo i coś na ząb. Stwierdziłem, że to będzie mój cel, po prostu muszę go mieć. Ku mojej radości wziął żarcie, zapłacił i wyszedł, zamiast jeść w środku. Oczami podążyłem za nim i zobaczyłem przepięknego tira (tak, tiry jako samochody też mnie podniecają, ten ich ogrom i potęga, są szalenie męskie – no i te maski – budzą respekt i pożądanie) z czarną budą – renault magnum. Jeden z piękniejszych ciągników, jakie widziałem w życiu. Ach! Gdybym mógł go poprowadzić! Ale tir tirem, mnie przede wszystkim ...
... interesował tego wieczora jego kierowca i to, co skrywały jego jeansowe spodenki. Gdy wyszedłem, zobaczyłem światło w jego kabinie, poza tym mrygał mały telewizorek. Przez szpary między zaciągniętymi zasłonami widziałem skrawek ekranu. Na telewizorze leciał pornol! Ach tak! Chociaż był to pornol heretycki, bo widziałem cycatą babkę ujeżdżającą jakiegoś kolesia, to podnieciło mnie to jeszcze bardziej i zachęciło do działania. Zastukałem do drzwi. Wyłączył film, powoli otworzył drzwi i zapytał: – Słucham? Powiedziałem mu to, co zwykle mówię w takiej sytuacji, i już myślałem, że nic z tego nie będzie, ale rozejrzał się dookoła i odrzekł: – Dobrze ciągniesz? – Tak – odpowiedziałem. – Po same jaja? Ostrzegam, mam sporego chuja. – Tak, bardzo lubię duże chuje. – Dupy dajesz? – Oczywiście, wszystko by sprawić ci przyjemność. – Właź, ale żebyś potem nie jęczał, że cię rozerwałem! – krzyknął. Wgramoliłem się z drugiej strony szoferki, po pionowych schodkach, i usiadłem obok niego. Kazał mi się rozebrać do naga, po czym przeszedł na tył i ściągnął spodenki. Poczułem ostry zapach samca, pomieszany z resztkami szczyn. Ten zajebisty aromat unosił się z jego obcisłych slipów. No i to, co zobaczyłem, sprawiło, że oniemiałem. Z pod gumki slipów, ledwo przez nią utrzymywany, próbował się wydostać jego ogromny – jak już wtedy było widać – chuj. Było ciasno, trudno mi było sięgnąć do niego głową, ale zacząłem go lizać po jego nabrzmiałych slipach. Czułem na slipach słonawy smak ...