1. Ciągnę tirowcom


    Data: 21.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... zaschniętego moczu, który przyprawiał mnie o zawrót głowy, a mój chuj też stał już na baczność, podrygując z podniecenia. Polizałem czubek chuja, który wystawał coraz bardziej ponad krawędź czarnego materiału slipów. Zadrżał pod wpływem tej pieszczoty, a jego chuj wydawał się ciągle rosnąć. Podniósł się i zerwał slipy aż do kolan, potem ściągnął je całkiem i siedział przede mną w samych skarpetach, których odór po kilku dniach za kierownicą mógłby być dla normalnego kolesia nie do zniesienia. Ale nie dla mnie – mnie to przyciągnęło do jego stóp, które zacząłem obwąchiwać, potem lizać przez skarpety, a potem same już słone palce i pięty jego ogromnych stóp. Rozmiar musiał być nie mniejszy niż 47. A smak! Tego się nie da opisać.
    Po chwili przyciągnął mnie wyżej do swojego chuja, którym miałem się znowu zająć. Teraz widziałem go w całej okazałości: to było monstrum – jakieś 23 cm długości, lekko licząc, i ta grubość! Teraz faktycznie zacząłem się zastanawiać, czy moja dupa bezboleśnie przyjmie takie cacko. Ale z drugiej strony było to spełnienie moich marzeń i na myśl o tej penetracji mój odbyt już pulsował. Wziąłem chuja do ust, powoli przyzwyczajając się do jego wielkości – w końcu miałem go połknąć całego chuja, po same jaja, co było nie lada wyczynem nawet dla mnie. Niespiesznie więc wchłaniałem kolejne centymetry tego ogromnego chuja, cofając się i wracając coraz głębiej, by sprawić jak największą przyjemność. On tylko pomrukiwał i sapał z zadowolenia. Nagle wjebał mi ...
    ... całą pozostałą długość swego chuja, aż po same jaja. Myślałem, że się udławię, zacząłem się trochę wić, ale przytrzymywał mnie ostro przez jakiś czas za łeb i nie pozwalał się uwolnić. Dopiero po chwili zwolnił uścisk i mogłem nabrać powietrza.
    – Ostrzegałem, że jest duży – warknął.
    – Jest rewelacyjny – odrzekłem i wróciłem do obciągania. Tym razem sam starałem się połykać go jak najszybciej, by osiągnąć poziom jego jaj z chujem w ryju. Był zadowolony, pojękiwał, jak zacząłem ruchy posuwisto-zwrotne moim ryjem na tak głębokim obciągu.
    Kazał mi przejść do siebie za fotele, na leżankę, która w trasie stanowiła przecież jego dom. Ustawił mnie na czworakach i przysunął swoje umięśnione ciało do mnie, tak że czułem twardego chuja na pośladkach, a rękami objął moją klatę. Poczułem nacisk na moim odbycie, a on jednym ruchem wjebał mi swojego megachuja do pełnej głębokości. Bez ceregieli, bez żadnego poślizgu, bez kondona wpierdolił mi ten kawał chuja do dupy. Z bólu zacząłem się drzeć, ale on nie zważał na to, zakrył mi usta ręką i jechał na całego. Jego jaja odbijały się o moją dupę, klaszcząc wdzięcznie w rytm pchnięć.
    Poczułem ciepło w środku i choć chciałem zaprotestować, to już było za późno – spuścił mi się do środka. Ale wciąż jebał bez opamiętania, aż ostatnia kropla spermy znalazła się głęboko w mojej bolącej dupie. Jego dłoń zsunęła się z moich ust i jęczeliśmy obaj głośno – ja z cudownego bólu rozjebywanej dupy, a on z targającego nim orgazmu i radości z maksymalnej ...