-
Ciągnę tirowcom
Data: 21.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... chuja. Tak się też stało, bo napalony Tomek przysunął się do nas i zaczął napierać chujem na mój zwieracz. To już nie szło tak łatwo, bo to dwa całkiem grube chuje na raz! No i bez poślizgu. Splunął więc na swoje wielkie łapska i nasmarował chuja śliną, żeby lepiej wejść. Naparł znowu, tym razem skutecznie, a ja, gdy poczułem, jak chuj się wsuwa we mnie i rozpycha mnie na maxa, zacząłem wyć z bólu i rozkoszy. Dali mi chwilę odsapnąć, nie ruszając się. Natomiast z przodu w ryj załadował mnie znowu Robert, żeby mnie uciszyć. Po chwili, gdy uznali, że już mogą, Paweł i Tomek zaczęli powoli ruszać biodrami, trąc o mój otwór i o swoje chuje nawzajem. Teraz już byłem całkowicie ich, rżnięty przez fantastycznych kolesi na dwa baty, tak jak zawsze marzyłem. Wzmagało się sapanie i jęczenie chłopaków będących we mnie, Tomek zaczął drżeć i w końcu rozległ się jeszcze głośniejszy jęk, a jego ciałem targały wstrząsy, gdy spuszczał się do mojego wnętrza. Chwilę po nim Paweł, który był pode mną, też wystrzelił z jaj cały swój ładunek. Czułem rozchodzące się ciepło ich spermy w moim pulsującym odbycie. Chłopaki poruszali swoimi chujami, aż wszystko wyleciało. Wtedy Tomek wyszedł ze mnie, ja opuściłem też ociekającego spermą chuja Pawła i ustawiłem się na pieska ...
... obok. Chłopaki ustawili się obok mnie, bym wylizał resztki nektaru, natomiast moja dupa nie została długo pusta, bo wjechała w nią żylasta dwudziestka. Po podwójnej penetracji jebańsko szło już zupełnie gładko, ale też była to ogromna przyjemność dla obu z nas. Robertem też zaczęły wstrząsać skurcze orgazmu i z wyciem dodał swoją spermę do białej mieszanki od kumpli we mnie. Przy wyciąganiu chuja pociekła cienka strużka, ale starałem się zachować jak najwięcej nektaru w środku. Pozostał już tylko Marcin ze swoim 23 cm chujem czekającym, by wystrzelić cały ładunek. Wjechał we mnie kolejny raz jednym mocnym ruchem i starał się osiągnąć najgłębsze miejsca mojego odbytu; miałem wrażenie, że czuję go aż w jelicie, a jego jaja rytmicznie odbijały się o mnie. Co za ogier! Sporo mu zajęło, zanim zaczął się zbliżać do orgazmu, w końcu już dziś mnie zaliczył, ale i on zadrżał, jęknął i oddał mi to, co ma najcenniejszego. Wylizałem pozostałe dwa chuje do czysta i zaczęliśmy się ubierać. Wymieniliśmy się numerami telefonów i zawsze jak któryś z nich odwiedzał moje miasto, to się spotykaliśmy na jebanie z nim, a czasem i z innymi kolegami tirowcami. A tamtego dnia wracałem do domu z drżącymi z tego wszystkiego nogami i z super rozjebaną, ale bardzo szczęśliwą dupą.