-
Nowy ochroniarz
Data: 31.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... niego i ponownie wnikać w jego pojemny tyłek. Przy każdym ruchu część z pozostawionej w głębi spermy wypływała na zewnątrz, kapiąc na moje spodnie. Nie przeszkadzało mi to zupełnie. Liczyło się, że mam okazję zaliczyć kolejną dupę, w dodatku należącą do mojego nowego pracownika. Swoim dymaniem musiałem sprawiać mu niesamowitą rozkosz, bo chłopak zaczął przeżywać obezwładniający orgazm. Wyciągnąłem swojego chuja i wystrzeliłem mu na plecy. Część spustu wylądowała nawet na jego krótko przyciętych włosach. On poleciał pod siebie i padł wykończony długim, ostrym seksem. Szybko wycofałem się w cień, żeby nie mógł mnie zobaczyć. Stanąłem pod drzewem, doprowadziłem się do porządku i obserwowałem, co zrobi zerżnięty chłopak. Ciągle leżał na ławce. Skorzystali z tego niezaspokojeni jeszcze obserwatorzy. Część z nich podeszła do niego. Kolejno spuszczali się na jego twarz, nagie pośladki albo zaspermioną już wcześniej koszulkę. Opuszczając park obmyślałem, co zrobić następnego dnia z moim nowym, młodym, lubiącym dawać dupy pracownikiem. Rano wydałem polecenie, żeby zjawił się u mnie w biurze. Gdy przyszedł, od razu było widać, że minionej nocy niewiele spał. Kazałem mu poprzenosić kilka pudeł z dokumentami. Gdy schylił się, żeby je podnieść, zacząłem realizować swój plan. Dałem mu mocnego klapsa w wypięty tyłek i zapytałem, jak się miewa jego dupa po wczorajszej pracowitej nocy. Chłopak momentalnie się zaczerwienił, stanął z dokumentami w rękach i nie wiedział, co powiedzieć. ...
... Patrzyłem na niego wzrokiem ostrego, groźnego szefa. Musiał się zastanawiać, skąd wiem o jego nocnych wyczynach. Nie dałem mu jednak czasu na myślenie. Zaszedłem go od tyłu, pchnąłem w stronę biurka i zmusiłem, żeby się pochylił. Nie zważając, czy ma na to ochotę, rozpiąłem mu rozporek i ściągnąłem czarne bojówki, razem ze slipami, do kolan. Jego rewelacyjny tyłek był pięknie wypięty w moją stronę. Mój sztywny chuj czekał tylko, żeby ponownie się w nim zagłębić. Chciałem wcześniej jednak sprawdzić stan jego mocno przeoranego odbytu. Tam, gdzie zazwyczaj czeka mała dziurka, zobaczyłem dużą, pomarszczoną szczelinę. Jego otwór nie zdążył powrócić do normalnego stanu po wczorajszym rżnięciu. Liznąłem kilka razy rozwaloną dziurę, rozpiąłem guziki rozporka, naciągnąłem kondona i powoli zacząłem zagłębiać się w luźny tyłek. Chłopak jęknął, gdy dobiłem do końca. Początkowo waliłem go delikatnie, obawiając się, że może odczuwać ból, ale po jakiś dwóch minutach przeszedłem do swojego ulubionego tempa. Położyłem się na jego plecach i złapałem go za chuja. Wcale się nie zdziwiłem, że chuj stoi mu jakby był ze stali. Trzeba przyznać, że natura nie poskąpiła mu także i tego przymiotu. Piotrek niespodziewanie, po zaledwie kilku minutach, wystrzelił salwy spermy na dokumenty leżące na biurku. Ja też zaraz po nim doszedłem w kondona. Nie miałem najmniejszej ochoty wychodzić z niego, ale w każdej chwili ktoś mógł zapukać do drzwi. Bez słów wytarliśmy mokre chuje, pozapinaliśmy spodnie i rozeszliśmy ...