-
Na kontrakcie
Data: 06.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... dobrze przyjrzeć. Pomarszczony długi naplet z widocznymi śladami zaschłej spermy opinał szczelnie cały żołądź. Kłaki na łonie też miał mocno sklejone zaschniętym nasieniem. Pokryta gęstymi kędziorami moszna rozciągnęła mu się daleko w dół, dwie kule wielkich jaj kołysały się w rytm ruchów gostka. – Ale masz te jaja... – mruknąłem z podziwem. Jeszcze u nikogo nie widziałem tak nisko wiszących jaj! Olek połechtany moim komplementem zarechotał wulgarnie i nucąc coś po nosem zakręcił biodrami. chuj mu się zakołysał, a jaja zafalowały. Spojrzałem w dół na swoje krocze – powinienem był przy tym kolesiu w ogóle nie ściągać slipów! – Ty mutant jesteś normalnie! – burknąłem żartobliwie i pokazałem na swoje jajca. – Gdzie mi do ciebie, chłopie? Olek popatrzył mi na jaja z szyderczym uśmieszkiem. – Geny, kurwa... – zaśmiał się. – Kogo dzisiaj ruchałeś? – zagaiłem i pokazałem na posklejane kłaki w jego kroczu. – Nikogo... – mruknął zły, że odkryłem te ślady spermy. Było oczywiste, że się wcześniej pałował – jak my wszyscy zresztą... Trąciłem mu palcami chuja, ot tak, dla żartu. Jeszcze był wilgotny... – Ty, bo cię całego ogolę – burknął. – Żebym cię przypadkiem nie zerżnął – pomachałem mu przed oczyma swoim na wpół twardym chujem. Olek przerwał golenie, odwrócił się i rechocząc wypiął dupę w moją stronę. Rozwarł muskularne pośladki – ujrzałem kłaki gęsto zarastające jego rów, a pomiędzy nimi mięsisty zwieracz. Bez namysłu sięgnąłem między jego uda, złapałem za ...
... wór z jajami i pociągnąłem jeszcze niżej. – Ty, kurwa... – Olek szarpnął się i wyprostował. Zachichotałem, rytmicznie ściskając jego mosznę. Czułem, jak oba jaja przelewają mi się między palcami. Olek zastygł bez ruchu, a na jego twarz wystąpiły rumieńce. Klepnąłem go z płaskiego w dupala – zasyczał, wciąż wypięty w moją stronę... Hm, pomyślałem, że chyba zaczynam rozumieć seks między więźniami. Tu, za granicą, w hotelu robotniczym przy hucie, gdzie same chłopy mieszkały, a praca od świtu do nocy, ciężko byłoby znaleźć jakąś panienkę... Zerknąłem między swoje nogi – chuj stał mi twardo. A Olek był w końcu całkiem przystojny... – Co ty robisz... – wydusił przez zaciśnięte gardło, gdy wciąż trzymając go za jaja sięgnąłem mu po chuja. Ku mojemu zdumieniu namacałem twardawą pałę! – Tak sobie robię... – zamruczałem. Jedną dłonią miętoliłem mu jajca, drugą chuja. Olek nie protestował, tylko oddychał coraz szybciej i coraz chrapliwiej. Kurwa, byliśmy tu na rocznym kontrakcie, tysiące kilometrów stąd zostawiliśmy nasze rodziny, a ruchać przecież trzeba! – Ty, Olek... – podniosłem się ze stołka, puszczając wolno jego jaja. Mężczyzna wyprostował się i spojrzał mi głęboko w oczy. Oddychał ciężko, a jego niebieskie oczy błyszczały z podniecenia. No tak, kilka miesięcy bez baby robi swoje – pomyślałem. Odłożył na umywalkę maszynkę, zdmuchnął mi z ramion obcięte włoski, po czym objął mnie w pasie. Spojrzałem w dół – pod brzuchem już kołysał mu się twardy, zakrzywiony w lewo ...