1. Na kontrakcie


    Data: 06.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... z roboty, i upajałem się smrodem pleśni z pod jego żołędzia. Olek krzyknął gardłowo, gdy poczuł w końcu mój język szykujący się do polerki jego chuja. Liznąłem cuchnący nalot mastki – przysiągłbym, że smakował jak ser, prawdziwy pleśniowy ser! W dupie miałem teraz to, że zarazki, bakterie i inne chuje-muje! Chciałem wylizać temu facetowi chuja najlepiej jak potrafiłem i robiłem to. Opluty żołądź ociekał moją śliną, a ja obrabiałem ustami i wargami tego wielkiego, pięknego chuja! Gdzieś z boku usłyszałem zdumiony głos Marka, ale koło chuja mi latało, co kumpel sobie o mnie pomyśli. Obciągałem Olkowi chuja, lizałem i pieściłem wielki wór skrywający dwa spore jajca – i czułem, jak w moich nasieniowodach sperma szykuje się do szybkiego skoku! 
    – Co wy, kurwa?! – Marek zastygł w bezruchu przed naszą kabiną. 
    Obojętnie zarejestrowałem kątem oka jego skurczonego, czerwonego od walenia w kabinie chuja, ledwo teraz widocznego między wyszorowanymi kłakami. Podniosłem się i rozkraczyłem szeroko, czując nagłą słabość w nogach i istny żar w dupie! Olek wyczuł chyba, co się święci, bo w porę złapał mnie, bym nie upadł, i wykręcił mi łapy do tyłu! A ja trząsłem się z silnego podniecenia – mój wyprężony chuj, z wciąż jeszcze nasuniętym napletkiem, zadrżał nagle kilka razy i zdumiony ujrzałem wytryskujące ze mnie nasienie! 
    – O, ja pierdolę ... – wystękał Marek. 
    Odetchnąłem głęboko, a potem z mojego gardła wydobył się głośny jęk rozkoszy! Kurwa, myślałem, że odlecę! Z tyłu za sobą czułem ...
    ... twarde ciało Olka, jego silny uścisk całkowicie mnie unieruchomił – a z chuja prysnął mi kolejny strumień nasienia! I jeszcze jeden...
    – Aaaa!!! – ryknąłem, gdy poczułem palec Olka, wślizgujący się w moją dupę! 
    Czerwona mgła zasłoniła mi oczy – całe moje ciało drżało od niewiarygodnej słodyczy, a mój chuj wciąż pluł gęstą, aromatyczną zawiesiną! Palec kumpla drążył mój odbyt, a ja wiłem się w jego uścisku, przeżywając najlepszy w swoim życiu orgazm. Jak przez mgłę ujrzałem zbliżającego się Marka, jego błyszczące oczy, i naraz poczułem na swoim chuju jego paluchy!
    – Tak, tak... – zamruczał zsuwając mi skórkę. 
    Szarpnąłem się i po raz kolejny w ciągu kilku sekund poczułem słabość w kolanach! Marek dowalał mi konia, patrząc prosto w moje oczy. Spojrzałem pod swój brzuch – widok ochlapanej resztkami nasienia wielkiej łapy kumpla ściskającej mi chuja był oszałamiający!
    – Już dobrze...dobrze... –  Olek powoli zwalniał uchwyt i jednocześnie wysuwał mi z dupy swój palec. 
    Odetchnąłem głęboko – obok mnie stał Marek ze sterczącym chujem i nie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Olek od tyłu wgryzł się w moje ucho – wyprężyłem się na tę pieszczotę. Marek spoglądał na nas błyszczącymi oczyma, leniwie masując się po chuju. Dłonie Olka głaskały mi brzuch i tors, a jego wciąż twardy chuj wbijał mi się w pośladki. Poczułem nagłe zmęczenie i senność – tam dalej, w zimnym świetle łazienkowej lampy, błyszczały krople mojego nasienia... 
    Ukląkłem między chłopakami i otworzyłem paszczę. Obaj ...