-
Majowy weekend
Data: 07.07.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... mi o sobie. Okazało się, że parę dni temu złapał swego byłego faceta, jak się z kimś pierdolił w jego domu, i się rozstali. Teraz stwierdził, że nie chce się z kimś prędko wiązać i chyba chce się pierdolić. Opowiedział mi o sobie. Mówił dużo, a ja z zaciekawieniem słuchałem i coraz bardziej się w nim rozkochiwałem, i także coraz bardziej chciałem go pierdolić! Podniecenie znowu zaczęło rosnąć i powoli było widać, jak chuj mi stoi. Nagle pociąg raptownie zahamował i Tomkowi spadł portfel ze stołu. Nachylił się i gdy go podnosił, złapał mnie za kolano i chwilkę przytrzymał. Chyba zobaczył, że mi chuj stoi. – Powiedz mi, Rafale, jeśli mogę wiedzieć, kiedy pierdoliłeś się po raz ostatni z facetem? – O, z jakiś miesiąc, półtora temu. Dokładnie nie pamiętam, bo od rozstania z Pawłem rzuciłem się w wir pracy, aby zapomnieć o nim. Oczywiście, że mam ochotę, ale jakoś ciągle myślę o Pawle i chyba nawet by mi nie stanął, jakbym poszedł z kimś teraz do łóżka. Boże, co ja za bzdury plotłem, przecież już mi stał i z Tomkiem mógłbym się jebać nawet na tym obskurnym stole w Warsie. – To powiedz mi, proszę, czy chuj stoi ci z powodu Pawła czy może z jakiegoś innego? Tym pytaniem Tomasz mnie dobił. Nie wiedziałem, co mam mu powiedzieć. Zacząłem coś kręcić i mówić nieskładnie, i Tom zorientował się, że kombinuję jak koń pod górę. – Rafale, kurwa, przestań pierdolić bez sensu i powiedz prawdę. Przecież widzę, że masz ochotę, a ja nie ukrywam, że ja też chętnie bym się pierdolił, ba, ...
... teraz nawet zrobienie laski by mi wystarczyło, bo jestem wygłodniały i tak jak mówiłem, chcę poszaleć, więc chodź do kibla i zrobię ci loda, a potem ty mi, OK? – Ale, Tomku, przecież ktoś może nas zauważyć i obciach będzie gotowy. – E tam, kurwa, nie przesadzaj. Boisz się obciachu czy znowu chcesz sam się w kiblu zamknąć i walić sobie w samotności chuja? To mnie zamurowało i zrobiłem się czerwony. – Skąd wiesz, że waliłem sobie konia? – No przecież już widziałem w przedziale, jak wychodziłeś, że niezły miałeś namiot w dresach! Myślałeś, że tego nie zauważyłem? Sprytnie wyszedłeś, ale ja mimo że gadałem jak najęty, to obserwowałem, bo powiem ci szczerze, że jesteś w moim typie i fajnie by było, gdybyśmy sobie teraz razem ulżyli! Jednocześnie podnieśliśmy się i udaliśmy się do kibla. Tomek jednym ruchem ściągnął mi dresy i slipy, i łapczywie zaczął połykać mego chuja. Ssał go jakby faktycznie dość długo nie miał nic w ustach. Potem powoli zaczął rękoma pieścić mi pośladki i dziurę. Nagle wypluł mego chuja i z uśmiechem zapytał, czy może mnie tutaj wypierdolić, bo jest zajebiście podniecony. Nie za bardzo wiedziałem i stwierdziłem, że zobaczymy, co da się zrobić, i kazałem mu, żeby dalej pieścił mojego chuja. Ten posłusznie zabrał się za robienie laski. Tomek wspaniale go pieścił i od czasu do czasu zjeżdżał językiem i lizał mi nabrzmiałego wora, i powoli przechodził do dziury, lizał ją i wkładał palce. W końcu nie wytrzymałem i gdy Tomek znowu miał całego mojego chuja w ...