-
Majowy weekend
Data: 07.07.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... powycieraliśmy z mojego gówna, powoli otworzyliśmy drzwi i na szczęście nikogo nie było w pobliżu kibla. Gdy wróciliśmy do przedziału, Adam zaczął wypytywać, gdzie byliśmy. – Siedzieliśmy w Warsie i piliśmy herbatę, bo coś rozbolał mnie brzuch i Tomek się mną zaopiekował. – Tak, oczywiście, Rafale. Tomek wszystkimi się opiekuje, a jego specjalnością są bolące brzuchy. Mam nadzieję, że jego kuracja pomogła i z brzuchem jest już wszystko OK? – Jasne, że tak! Przecież mam niezłe lekarstwo. Panaceum na wszystkie choroby! – zawołał Tomek. W przedziale wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Wesołą atmosferę popsuł Kamil, ponieważ rzucił hasło, że zbliżamy się już powoli do naszej miejscowości. Po półgodzinnym marszu dotarliśmy do naszego hotelu. Okazało się, że zostały same dwójki i pani zapytała, czy nam to nie przeszkadza, ale jeśli chcemy, to możemy dostawić po jednym lub po dwa łóżka i wtedy może więcej osób wejść do pokoju. Oczywiście ja z Tomkiem nie chcieliśmy nikogo do pokoju, a i pozostali też stwierdzili, że im to nie przeszkadza. Pod wieczór poszliśmy wszyscy na piwo do pobliskiego pubu. Adam strasznie był ciekaw, co i jak z Tomkiem, i poprosił mnie, abym wyszedł z nim na dwór na papierosa. – Powiedz mi, i jak, przypadliście sobie do gustu? – Hm. Czy ja wiem. W pociągu było super, ale wiesz, on stwierdził, że musi się wyszaleć po rozstaniu, a ja tak szybko jakoś nie chcę się angażować. – Fajnie by było mieć takiego wysportowanego faceta, do tego nie wiem czy wiesz, ...
... ale on był w komandosach i naprawdę jest zajebisty pod każdym względem! – O, o tym to nie wiedziałem. – A w seksie jak? Dobrze ci z nim było w pociągu? – A skąd wiesz? – Facet, na czole to miałeś wypisane, jak wszedłeś do przedziału. – Było ekstra, ale ja trochę się stresowałem, bo wiesz, pociąg, smród i w każdej chwili mógł znowu przyjść konduktor czy jakiś pasażer i się dobijać do kibla, a wtedy to by była niezręczna sytuacja! Ale teraz czekam na noc i zobaczymy, co dalej potrafi mój jebak. Gdy weszliśmy do środka, chłopcy pili już piąte piwo i Tomek już był narąbany. Usiadł koło mnie i zaczął obmacywać mi krocze. – Nie tutaj, ogłupiałeś! Chcesz, aby nas stąd wyrzucili? Jeśli masz ochotę, to chodź do hotelu i tam możemy do woli się pierdolić. – OK. Tylko jeszcze mam ochotę na parę piwek i potem możemy iść się jebać, ile tylko będziemy chcieli. Około pierwszej w nocy wyszliśmy z lokalu porządnie pijani. Tomka prawie musiałem prowadzić i byłem zły, że pozwoliłem mu na to, żeby tak się schlał. W pokoju w Tomku obudził się dziki zwierz: rzucił się na mnie i zaczął mnie rozbierać. Ja się oswobodziłem i zaciągnąłem go pod prysznic, bo zeszczał się w spodnie. Rozebrałem go i wrzuciłem do brodzika. Włączyłem zimną wodę, a ten zaczął się drzeć, że skretyniałem. Po paru minutach zlitowałem się nad Tomkiem i rzuciłem mu ręcznik, żeby się wytarł, ale powiedział, że chce mi umyć plecy i żebym wszedł pod prysznic. Cóż było robić, wszedłem. Tomek wziął gąbkę, namydlił ją i ...