-
Majowy weekend
Data: 07.07.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... delikatnie zaczął mi masować plecy. Mój chuj już od dawna stał, a u Tomka wzwód też był pełny. Gdy tak stałem do niego tyłem, poczułem na swoich nogach coś dziwnego i szybko się zorientowałem, że właśnie jestem przez swego jebaka obsikiwany. Szybko rzuciłem się pod jego chuja i łapczywie zacząłem spijać jego siury. – Hm, nie wiedziałem, że jesteś fanem szczania, ale spoko. Ja też kiedyś próbowałem, ale jakoś za szczególnie mi to się nie spodobało, ale teraz może spróbuję. – Ja jeszcze inne rzeczy uwielbiam, ale może o tym porozmawiamy, jak będziemy trzeźwi, bo teraz to bez sensu. – Ale czemu? Zamiast o tym mówić, to może po prostu róbmy to, na co mamy ochotę!? – Chciałbym się pierdolić co najmniej z pięcioma facetami na raz lub żeby mnie wyjebała cała drużyna piłkarska w dupę, tacy kolesie zmęczeni i spoceni po meczu, ale to jest raczej niemożliwe. – Wiesz, Rafale, ja też czasami mam takie dziwne fantazje, ale u mnie biorą górę wojskowi czy marynarze i dlatego zaciągnąłem się do wojska i tam przeżywałem różne ekscytujące chwile, ale o tym może kiedy indziej ci opowiem. – Szkoda, że nie ma tu nikogo więcej, z kim można by się było pierdolić. – No jak to nie! A twoi kumple, Rafale? Adam tylko czeka, aby mi zrobić loda, to się czuje! – Ich już znam tyle lat, że nie mógłbym tego z nimi zrobić, z żadnym z nich, to są po prostu zajebiści kumple i tyle, ale może jutro na mieście się za kimś ciekawym rozejrzymy, co ty na to? – Nie ma sprawy, a teraz nadstaw ryja, bo ...
... znowu chce mi się siurać! Uczyniłem, co rozkazał mój jebak, i grzecznie spijałem jego szczochy. Na sam koniec Tomek splunął mi na ryja i kazał, żebym teraz ja go oszczał. Przywarł do ściany prysznica i rozdziawił gębę, a ja poczułem się jakbym miał szczać do jakiegoś pisuaru. Dość długo tak Tomek z rozdziawioną gębą czekał, bo jakoś nie mogłem żadnej kropli z siebie wydobyć. Ale spoko. Po paru chwilach zalałem mu twarz ciepłym moczem. Tomek był w siódmym niebie! Łapczywie połykał moje szczochy i to, co leciało na jego twarz czy tors, to wszystko sobie rozsmarowywał jak jakiś balsam. Po wszystkim wziął mego chuja do ust i zaczął ssać, jakby było mu mało i chciał więcej i więcej. Gdy tak wylizywał chuja, ja powiedziałem, żeby się odwrócił, bo chcę się zająć jego dupą. Grzecznie odwrócił się tyłem i wypiął swą zajebistą dupkę. Ach, ta dziura! Była tak wspaniała, że bym mógł ją lizać cały czas. Rzadko spotyka się tak soczyste dziury. Mój język wchodził tam i penetrował ją całą, robiąc przy tym wejście dla mojego chuja. Gdy dziura już została wylizana, wziąłem swego chuja w rękę, oplułem go i powoli zacząłem wkładać w dupsko Tomka. Nawet żadnego oporu z jego strony nie napotkałem. Miał dziurę delikatnie rozjebaną i moja pała wchodziła w nią jak w masło! Ale mimo tego było przyjemnie, wręcz zajebiście. Ruchałem go przez dobrych kilka minut, a on w tym czasie walił sobie chuja i coś tam pomrukiwał. Gdy poczułem, że zaraz polecę, przez chwilę się zastanowiłem, czy trysnąć w jego dupę, ...