1. Marcel i jego slipy


    Data: 14.07.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... kształty, urodę, dorodną wielkość, znaczyliśmy pocałunkami usta, oczy, szyje, ręce, brzuchy, chuje, jaja, pośladki, uda. 
    Rozciągnęliśmy się na dywanie, na sobie, blisko, jak najbliżej. Odwróciliśmy się twarzami do swoich chujów, wdychając przyjemną woń krocza, chujów, jaj, aż po uda. Chuje nasze jednocześnie zanurzyły się w naszych ustach, w ich gorących przestworzach. Wyjmowaliśmy je i wkładaliśmy z powrotem, po ostateczne spełnienie zgromadzonego podniecenia. Gorące nasienie zatrzęsło naszymi chujami i pulsując spływało do przełyków. Drgania chujów stawały się coraz mniejsze w naszych ustach, pozostając tam jeszcze długo. Wyjęliśmy chuje, ucałowaliśmy je za dostarczone przyjemności i leżeliśmy obok bez słowa, z rękami na biodrach.
    Przybliżał się czas wyjazdu Marcela, chciał się jeszcze spakować, więc ubrał mnie, potem siebie. Nie chcieliśmy rozłąki, jednak przeznaczenia wiodły nas swoimi drogami. Już ranek, alarm z komórki, toaleta poranna, dwa łyki mocnej kawy, ubrany, gotowy. Uściski, pocałunki. Marcel był gotowy. Oprowadził mnie po całym mieszkaniu, pokazał wszystkie zakamarki i schowki, wręczył zapasowe klucze, powierzając pieczę nad swoimi dobrami. Konsternacja, zaskoczenie – i wzruszenie napełniło moje oczy, bo był to znak, że myśleliśmy o sobie poważnie.
«1234»