1. Szczęście w nieszczęściu cz.2


    Data: 20.11.2019, Autor: KenBezBarbie, Źródło: Lol24

    ... zachowaniem wszedłem do środka. Położyłem czyste ubrania na pralkę, a brudne zdjąłem i wrzuciłem do kosza. Jeśli ona mi zaufała zostawiając samego w mieszkaniu to ja chyba też powinienem się nie martwić, że zostanie sama na te kilka minut. Tylko co z tym uśmiechem. Wiedziałem, że znów coś planuje, nie miałem pojęcia jednak co. Wszedłem do kabiny i puściłem gorącą wodę. Zdążyłem dobrze się już zamoczyć, kiedy usłyszałem delikatne trzaśnięcie drzwiami. Odruchowo się odwróciłem. To była Laura. Tak jak ją Bóg stworzył. Zaparowane szyby nie pozwalały mi dostrzec szczegółów jej ciała, wiedziałem jednak, iż wygląda cudownie. Dokręciłem delikatnie kurek, a wtedy usłyszałem:
    
    - Przyszłam sprawdzić czy grzecznie się myjesz i osobiście tego dopilnować.
    
    Prysznic to zawsze było dla mnie bardzo prywatne miejsce. Tu mogłem spokojnie pomyśleć i zastanowić się na wszystkim. Tu też miałem najlepsze pomysły. Lecz propozycja wspólnego prysznica brzmiała dużo lepiej. Krew zaczęła przepływać do mojej drugiej główki.
    
    - Nie mam nic przeciwko - odpowiedziałem, zakręcając całkowicie wodę.
    
    Otworzyłem drzwi na oścież i wyciągając rękę, zaprosiłem do środka. Zrobiła to tak seksownie, ocierając się o mój żołądź. Uwadze Laury nie uszło to co działo się z moim ciałem. Kiedy schyliła się po gąbkę i mydło, kolejny raz otarła się o moje prącie, tym razem pupą. Dreszcz przeszedł przez moje ciało od stóp, aż do głowy. Tej na karku. Nie wiem czy robiła to specjalnie, ale nieregularnie, co było ...
    ... bardzo irytujące, dotykała mojego penisa. Miałem już dość czekania, złapałem za jej jędrne pośladki i wkładając go pomiędzy zacząłem się ocierać, bardziej regularnie, tak jak mi było wygodnie. Niestety Laura miała co do mnie inne plany. Zdążyła już namydlić gąbkę. Dostałem po łapach i zobaczyłem groźnie kręcący się na prawo i lewo palec, oznaczający - nie wolno.
    
    - Żadnego dotykania... dopóki nie będziesz czysty - usłyszałem, powiedziane jej "groźnym" głosem.
    
    Kiedy tylko coś robiła, bądź mówiła, zaskakiwała mnie. Zaczęło się mycie. Kolistymi ruchami namydlała moje ciało. To było bardziej jak delikatny masaż.
    
    Kiedy już byłem cały w pianie i zdałem sobie sprawę, że ktoś przerwał pieszczotę, zobaczyłem, iż został jeszcze mały szczegół. Może nie taki mały. Mojego przyjaciela zostawiła sobie na deser. Jedno dotknięcie gąbki, a on, co wydawało mi się niemożliwe, stał się jeszcze większy i jeszcze bardziej się wyprężył. Subtelne ruchy w tę i z powrotem, sprawiały, iż myślałem, że zaraz wystrzelę. Choć trzonowi poświęciła odrobinę więcej czasu, to wciąż było mało. Po raz 3 tego dnia, przerwała coś, co sprawiało mi naprawdę wielką przyjemność. Chciałem już coś powiedzieć, ale przerwała mi, odkręcając ciepłą wodę. Dokładnie, centymetr po centymetrze, spłukała całe mydło z mojego ciała. Zakręciła wodę, odłożyła słuchawkę, a następnie otworzyła kabinę. Łazienka, aż zaparowała. Spojrzałem na Laurę pytająco.
    
    - Na co czekasz? Muszę cię jeszcze wytrzeć, wyłaź!
    
    Spełniłem polecenie, ...
«1...3456»